...
e tam, mi wczoraj muszka owocowa wpadła do kompotu biedaczka cała posklejana, to wyciągnąłem ją łyżeczką, opłukałem kropelką wody, wysuszyła skrzydełka i odleciała

...
Drogi Boofi! Użyłam takiego porównania, bo mi się skojarzyło, że nie zawsze wszystko dobrze jest pozostawiać naturze - po tym jak napisałeś żeby lepiej zostawiać ;) A operacja to taki przykład - bardziej ludzki niż dotyczący myszy, ale myślę, że można się domyślić o co mi chodzi. A chodzi o to, że czasami lepiej jest naturze pomagać. Czasami nawet wskazane jest jeśli chodzi o zwierzęta by na przykład sterylizować - bo natura domaga się powielenia - ale kto się potem tymi wszystkimi zwierzątkami zajmie...
A co do genetycznych anomalii... to może i są powodowane brawurowymi zachowaniami człowieka - ale nie tylko. Czasami nie wiadomo skąd się biorą... Szczerze mówiąc mnie mała przypadłość genetyczna też dopadła kiedyś - już mnie ona teraz nie dotyczy, bo zoperowalam co trzeba ;), ale pomimo tego, że była to przypałość wrodzona ujawniona dopiero w 12 roku życia - jednak przyczyny jej pojawienia się nie da sie jednoznaczenie określić.
Co do ARACHNOFOBII to jak to zwykle z fobiami bywa one mają swoją przyczynę i nie biorą sie tak po prostu tylko z określonego powodu.
Wystarczy krótkoterminowa terapia behawioralna, żeby się pozbyć takiego niepotzebnego lęku. Zwykle stosuje się modelowanie polegające na tym, że na przykład dziecko bojące się psów uczy się zabawy z psem wcześniej pokazując mu w rzeczywistości lub na filmie na przykład odważnego rówieśnika który bawi się z psem. Albo przy tego typu fobiach jak Twoja stosuje się tzw.desensytyzacje opartą na zasadach warunkowania klasycznego.Podczas takich sesji terapeutycznych uczy się pacjenta osiągać stan relaksu. Gdy już nabędzie tę umiejętnośc wtedy kolejne sesje polegają na poddawaniu bodźców lękotwórczych pacjentowu wprowadzonemu w stan relaksu. Zastosowane bodźce lękotwórcze nie powinny go wyprowdzić z takie stanu, dlatego terapeuta na początku każdej sesji eksponuje najmniej zagrażające bodźce- stopniowo zwiększając ich siłe lękotwórczą. Arachofobia jest bardzo często i da się to zniwelować w ten sposób z powodzeniem. To jak Boofi wybierasz sie na terapie?
Jeśli o mnie chodzi to lubie pajączki i nie zabijam, bo podobno szczęście przynoszą, natomiast po mojej reakcji na myszki na zdjęciach (szczerze mówiąc nie pałam do nich miłością) zastanawiałam się wczoraj czy nie mam RODENTOFOBII czyli tej związanej z gryzoniami... Nawet w nocy sniły mi się jakieś szczury i tak sobie pomyślałam, że mam tak od tego traumatycznego przeżycia kiedy włożyłam nogę (bez skarpetki) do kozaczka z myszą w środku.
Wiem Boofi, że nikt dobrowolnie nie podchodzi do rekina i nie wskakuje w paszcze lwa - jednak pływając w wodach, w których przypuszczalnie można rekina spotkać, albo zbliżając się do lwa - człowiek ma świadomość czym to grozi.
A co do genetycznych anomalii... to może i są powodowane brawurowymi zachowaniami człowieka - ale nie tylko. Czasami nie wiadomo skąd się biorą... Szczerze mówiąc mnie mała przypadłość genetyczna też dopadła kiedyś - już mnie ona teraz nie dotyczy, bo zoperowalam co trzeba ;), ale pomimo tego, że była to przypałość wrodzona ujawniona dopiero w 12 roku życia - jednak przyczyny jej pojawienia się nie da sie jednoznaczenie określić.
Co do ARACHNOFOBII to jak to zwykle z fobiami bywa one mają swoją przyczynę i nie biorą sie tak po prostu tylko z określonego powodu.
Wystarczy krótkoterminowa terapia behawioralna, żeby się pozbyć takiego niepotzebnego lęku. Zwykle stosuje się modelowanie polegające na tym, że na przykład dziecko bojące się psów uczy się zabawy z psem wcześniej pokazując mu w rzeczywistości lub na filmie na przykład odważnego rówieśnika który bawi się z psem. Albo przy tego typu fobiach jak Twoja stosuje się tzw.desensytyzacje opartą na zasadach warunkowania klasycznego.Podczas takich sesji terapeutycznych uczy się pacjenta osiągać stan relaksu. Gdy już nabędzie tę umiejętnośc wtedy kolejne sesje polegają na poddawaniu bodźców lękotwórczych pacjentowu wprowadzonemu w stan relaksu. Zastosowane bodźce lękotwórcze nie powinny go wyprowdzić z takie stanu, dlatego terapeuta na początku każdej sesji eksponuje najmniej zagrażające bodźce- stopniowo zwiększając ich siłe lękotwórczą. Arachofobia jest bardzo często i da się to zniwelować w ten sposób z powodzeniem. To jak Boofi wybierasz sie na terapie?
Jeśli o mnie chodzi to lubie pajączki i nie zabijam, bo podobno szczęście przynoszą, natomiast po mojej reakcji na myszki na zdjęciach (szczerze mówiąc nie pałam do nich miłością) zastanawiałam się wczoraj czy nie mam RODENTOFOBII czyli tej związanej z gryzoniami... Nawet w nocy sniły mi się jakieś szczury i tak sobie pomyślałam, że mam tak od tego traumatycznego przeżycia kiedy włożyłam nogę (bez skarpetki) do kozaczka z myszą w środku.
Wiem Boofi, że nikt dobrowolnie nie podchodzi do rekina i nie wskakuje w paszcze lwa - jednak pływając w wodach, w których przypuszczalnie można rekina spotkać, albo zbliżając się do lwa - człowiek ma świadomość czym to grozi.
...
zabraklo mi slow, tzn wiem co powiedziec ale czuje ze to sie banem skonczy wiec nie powiem 
-World belongs to strong and brutal-
...
tak się sklada że to człowiek jest największym szkodnikiem
to człowiek zabrał zwierzętom ich siedliska ...
natura przez miliony lat miała się dobrze i sama regulowała ...
napiszę jeszcze raz jak działa trutka : poszukaj : wirus EBOLA , gorączka krwotoczna i obrzek płuc - a się dowiesz - sam nie chciał byś tak umierać
wypowiedź która nie będzie obraźliwa , lub wykraczająca w istotny sposób za ramy ogólnie przyjęta nie bedzie nagradzana BAN'em
co do roznoszenia chorób - to człowiek roznosi ich najwiecej ... komar - malarię , ptaki - grypę , kleszcze - boreliozę , odkleszczowe zapalenie opon ,koty - toksoplazmoze
na insomni - napisałem wiecej !
człwiek zniszczył wilki - wilki nei zjadają lisów , lisy które były lub jeszcze są pod ochroną zjadają wszystkie zajace ... proste zaburzenie równowagi ekologicznej
koty zjadają myszy i szczury które w brzuszku maja trutkę - kotki padają jak myszki ...
żubry - prawie ich nie ma - ich materiał genetyczny jest do niczego gdyż kilka (do kilkuset ich jest) miesza sie miedzy sobą co pododuje jego osłabienie ...
widzę że wiele osób nie ma żadnej świadomości .... masakra
to człowiek zabrał zwierzętom ich siedliska ...
natura przez miliony lat miała się dobrze i sama regulowała ...
napiszę jeszcze raz jak działa trutka : poszukaj : wirus EBOLA , gorączka krwotoczna i obrzek płuc - a się dowiesz - sam nie chciał byś tak umierać
wypowiedź która nie będzie obraźliwa , lub wykraczająca w istotny sposób za ramy ogólnie przyjęta nie bedzie nagradzana BAN'em
co do roznoszenia chorób - to człowiek roznosi ich najwiecej ... komar - malarię , ptaki - grypę , kleszcze - boreliozę , odkleszczowe zapalenie opon ,koty - toksoplazmoze
na insomni - napisałem wiecej !
człwiek zniszczył wilki - wilki nei zjadają lisów , lisy które były lub jeszcze są pod ochroną zjadają wszystkie zajace ... proste zaburzenie równowagi ekologicznej
koty zjadają myszy i szczury które w brzuszku maja trutkę - kotki padają jak myszki ...
żubry - prawie ich nie ma - ich materiał genetyczny jest do niczego gdyż kilka (do kilkuset ich jest) miesza sie miedzy sobą co pododuje jego osłabienie ...
widzę że wiele osób nie ma żadnej świadomości .... masakra
XXX Boofi XXX
Hard Core Straight Edge
"Blood and Guts bro , thats the way it goes !!" - lifter ?
Nie dyskutuj z d****em. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
...
widzisz dla mnie twoja wrazliwosc jest conajmniej przesadzona, nie znam cie wiec nie wiem jak zareagujesz na krytyke, a przez internet nawet nie chce utrzymywac pozorow ze probuje kogos obrazic
rob co uwazasz za sluszne, w moim swiecie nie ma jakichkolwiek emocji na prostej czlowiek-zwierze, wiec nawet nie probuje cie zrozumiec
moze to moja wada, moze blogoslawienstwo ...
rob co uwazasz za sluszne, w moim swiecie nie ma jakichkolwiek emocji na prostej czlowiek-zwierze, wiec nawet nie probuje cie zrozumiec
moze to moja wada, moze blogoslawienstwo ...
-World belongs to strong and brutal-
...
...
Okropna szczurzyca...
We mnie jak już mówiłam takie zwięrzątka zbudzają odraze.
Jakbym na przykład zakochała się i chłopak miałby pasje zbierania myszy i szczurów to bym takiego zostawiła szybcjej niż bym się odkochała.
Sama uwielbiam zwięrzątka - przyjemnie jest się pobawić.
Takie zabawy z miłymi zwięrzatmi są nawet korzystne dla zdrowia - regulują ciśnienie krwi, korzystnie wpływają na prace serce...
Ale chyba niektórz zgodzą sie ze mną, że takie ,myszy i szczury to nie są zbyt sympatyczne?
Ja osobiście czuje obrzydzenie jak oglądam te zwięrzątka. Kojarzą mi się z czyms takimi obłym, ruchliwym, co gryzie, robi dziury - a i kojarzy mi się jeszcze z takim obrzydliwym śliskim ogonem...
Też macie takie pejoratywne odczucia?
We mnie jak już mówiłam takie zwięrzątka zbudzają odraze.
Jakbym na przykład zakochała się i chłopak miałby pasje zbierania myszy i szczurów to bym takiego zostawiła szybcjej niż bym się odkochała.
Sama uwielbiam zwięrzątka - przyjemnie jest się pobawić.
Takie zabawy z miłymi zwięrzatmi są nawet korzystne dla zdrowia - regulują ciśnienie krwi, korzystnie wpływają na prace serce...
Ale chyba niektórz zgodzą sie ze mną, że takie ,myszy i szczury to nie są zbyt sympatyczne?
Ja osobiście czuje obrzydzenie jak oglądam te zwięrzątka. Kojarzą mi się z czyms takimi obłym, ruchliwym, co gryzie, robi dziury - a i kojarzy mi się jeszcze z takim obrzydliwym śliskim ogonem...
Też macie takie pejoratywne odczucia?
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!