pin, z czymś takim dzwoni się do wydziału wewnętrznego na komendzie wojewódzkiej bodajże. jeden telefon z dokładnym wskazaniem co, kto, w jakich okolicznościach i jak nie dopełnił obowiązków słuzbowych, i tamci mają przechlapane.
ten wydział to wewnętrzna policja w policji. zajmują sie m.in. takimi rzeczami
i żaden gliniarz nie ma ochoty im podpaść.
a do ich przełożonego na komendzie można pójśc, owszem. i to nawet teraz, nie ma co czekać.
ten wydział to wewnętrzna policja w policji. zajmują sie m.in. takimi rzeczami
i żaden gliniarz nie ma ochoty im podpaść.
a do ich przełożonego na komendzie można pójśc, owszem. i to nawet teraz, nie ma co czekać.