Witajcie- to moj pierwszy post wiec witam serdecznie, jest mi bardzo milo :)
Sprawa sie tyczy odzywiania oczywiscie.
Pracuje codziennie od pn-pt od 10-18 i w sumie w domu jestem zazwyczaj kolo 21 poniewaz po pracy jeszcze mam mase spraw do zalatwienia glownie w zwiazku z moim slubem i weselem :) ( jeszcze tylko 38 dni!!! ) Wstaje zazwyczaj okolo 6:30-7:00 i osotatnio udalo mi sie do codziennego harmonogramu dodac treningi na silowni bo jest niedaleko mojego biura ( na rynku gl. ) Mam na to okolo 1 godzine niestety.
Pracuje glownie w pozycji siedzacej przed kompem itp. wiec naprawde malo ruchu, co mnie najbardziej boli poniewaz kiedys bardzo duzo sie ruszalem.
Na silowni zaczynam od 20-25 minut na orbitecu albo biezni a potem ogolno rozwojowka ale pomyslu nie mam za bardzo ( tu prosze o rady- to miejsce przeciez roi sie od fachowcow) .
Mam 25 lat, 193cm i waze okolo 91 kg.
Po mojej ostatniej wizycie w USA zgubilem gdzis 6cio-pak i teraz tymbardziej mnie to boli :) ( faldy :) )
Prosze o konkretne rady i propozycje menu na caly dzien :) i ewentualnie cwiczen . Chcialbym cwiczyc 3-4 / tydzien i moze czasem uda mi sie wieczoram po pracy na jakis 2h treninh.
Co do jedzenia to lubie poprostu miecho i juz i radosci jedzenia nie bede sobie odbieral bo nie o to tu chodzi.
czy ma sens brac l-karnityne zeby zrzucic "boczki" ?
kurcze nigdy bym nie pomyslal ze bede mial taki problem :)
aha, troche juz cwiczylem i podobno spoko jest ( moja przyszla zona twierdzi ze super i ze mam niezle buły:) eh, kobiety :)
Dzieki wielkie za odpowiedzi , pozdrawiam.
Sprawa sie tyczy odzywiania oczywiscie.
Pracuje codziennie od pn-pt od 10-18 i w sumie w domu jestem zazwyczaj kolo 21 poniewaz po pracy jeszcze mam mase spraw do zalatwienia glownie w zwiazku z moim slubem i weselem :) ( jeszcze tylko 38 dni!!! ) Wstaje zazwyczaj okolo 6:30-7:00 i osotatnio udalo mi sie do codziennego harmonogramu dodac treningi na silowni bo jest niedaleko mojego biura ( na rynku gl. ) Mam na to okolo 1 godzine niestety.
Pracuje glownie w pozycji siedzacej przed kompem itp. wiec naprawde malo ruchu, co mnie najbardziej boli poniewaz kiedys bardzo duzo sie ruszalem.
Na silowni zaczynam od 20-25 minut na orbitecu albo biezni a potem ogolno rozwojowka ale pomyslu nie mam za bardzo ( tu prosze o rady- to miejsce przeciez roi sie od fachowcow) .
Mam 25 lat, 193cm i waze okolo 91 kg.
Po mojej ostatniej wizycie w USA zgubilem gdzis 6cio-pak i teraz tymbardziej mnie to boli :) ( faldy :) )
Prosze o konkretne rady i propozycje menu na caly dzien :) i ewentualnie cwiczen . Chcialbym cwiczyc 3-4 / tydzien i moze czasem uda mi sie wieczoram po pracy na jakis 2h treninh.
Co do jedzenia to lubie poprostu miecho i juz i radosci jedzenia nie bede sobie odbieral bo nie o to tu chodzi.
czy ma sens brac l-karnityne zeby zrzucic "boczki" ?
kurcze nigdy bym nie pomyslal ze bede mial taki problem :)
aha, troche juz cwiczylem i podobno spoko jest ( moja przyszla zona twierdzi ze super i ze mam niezle buły:) eh, kobiety :)
Dzieki wielkie za odpowiedzi , pozdrawiam.
W tym miejscu zazwyczaj wpisuje sie cos madrego albo nie madrego ale po angielsku. Ja nic nie wpisuje.
Krzysztof Piekarz
dopiero trening i może jakaś odżywka.