Do Blondpower
Po pierwsze trener i sędzia mówiący publicznie, że
bez koksu się nie zdobywa medali, a nie podający swojego nazwiska jest chyba obłudnikiem jak również tchórzem. My zrobiliśmy to, co zrobiliśmy ale każde wypowiedziane słowo podpisujemy swoim nazwiskiem.
Po drugie podważasz medale zdobyte również przez Pana Filleborna Czy jego również nazywasz kłamcą i obłudnikiem, bo on publicznie mówi, że był zawsze czysty a zawodnikom, których przygotowywał nigdy nie zalecał środków dopingujących.
Po trzecie. Twoja wypowiedź jako trenera i sędziego tej dyscypliny informuje właśnie potencjalnych sponsorów, że nasza czwórka to nie jednostkowy przypadek, lecz cała dyscyplina jest skażona dopingiem i nie warto się nią interesować.
Po czwarte. To fakt, że dużo dowiedziałem się od Pana Filleborna i nigdy się tego nie wypierałem a wręcz przeciwnie mówiłem o tym głośno. Uważam go również za najlepszego fachowca od kulturystyki w kraju, lecz po mojej wpadce w 1997r przestałem korzystać z jego rad, więc parę zdobytych medali zawdzięczam tylko sobie.
Po piąte. Taka mała historyjka. „Jest rodzina, tata, mama i córka. Rodzice przez wiele lat zajmowali się troskliwie swoją pociechą aż wyrosła na piękną dziewczynę. Pewnego dnia stwierdzają, że coś im się należy za tyle lat trudu wychowywania dziewczęcia, więc zmuszają dziewczynę do prostytucji”. Uważasz, że bez sprzeciwu powinna dawać dupy by rodzicom się dobrze wiodło?. Czy szukać pomocy gdzie indziej choćby miało to znaczyć, że zwróci się przeciwko swoim troskliwym rodzicom?.
Po szóste. Do obrońców Pana Filleborna. Pan Prezes się sam całkiem nieźle broni, a takie wypowiedzi jak Twoja i owszem uderzają w naszą czwórkę, ale również podważają wszystkie wypowiedzi, których udzielał Pan Filleborn na własną obronę.
Panie trenerze i sędzio raczej szkodzisz niż pomagasz.