Walne prosto z mostu - boisz sie, ze spadnie zainteresowanie kombatami i vvd ktore tak od wielu lat zawziecie promujesz, czyli rownoczesnie bedzie to dla ciebie zmniejszenie dochodow. Dlatego czesto unikasz tematu bjj, poniewaz boisz sie spadkow popularnosci wlasnych stylow i rosnacego zainteresowania ufc i realnymi systemami walki (na Zachodzie w ciagu ostatniej dekady liczba szkol karate gwaltownie spadla, u nas jeszcze trendy sa dosyc tradycyjne, ale i to zmieni sie na przestrzeni najblizszych lat). Doskonale wiem, ze bedziesz bronil vvd do upadlego, w koncu z tego zyjesz i poswieciles 'wszczepianiu' tego systemu w Polsce wiele lat, ale prawda niestety bywa bolesna. Uparcie dazysz do ponizenia mnie, jako zawodnika. Wiesz co, chetnie bym zobaczyl jak radzisz sobie z zawodnikami z boksu czy bjj z podobnym stazem. Zreszta nie chce ujawniac niektorych informacji na temat twojej osoby, jakie uzyskalem od kilku znajomych mi osob, poniewaz to nie moja sprawa i nie jest to miejsce na takie dyskusje. Koncze w tym miejscu polemike, gdyz uwazam, ze bedzie sie ciagnac bez konca i nie przyniesie zadnych konkluzji, a skonczy sie zapewne na astronomii, czyli na gwiazdkach.
Zmieniony przez - acid w dniu 2003-01-30 16:19:28
Zmieniony przez - acid w dniu 2003-01-30 16:19:28
