Witam!
W tym tygodniu w poniedziałek trzasnęło mi coś w łokciu, byłem na sorze i lekarz stwierdził, że zerwanie ścięgna. Ale ręką mogę ruszać, nic mięsień nie podszedł no i mogłem się utrzymać w teście siły, więc wysłał mnie na usg. Na USG trzy babki się głowiły, bo nie było widać kikutów ale dziura jest. Doszły do wniosku, że naderwanie w 2/3 czyli 12 mm. Ale na koniec dodały, że się na tym nie znają?? Dostałem skierowanie na zabieg i w poniedziałek się będę na takowy umawiał. A moje pytanie jest takie czy warto to robić zabiegiem czy np. Wrzucić bpc, tb i hormon wzrostu może jakaś deke i kolagen rybi i wyleczyć a potem rehab? Myślicie, że jest mi potrzebny zabieg? Bo opinia lekarzy z soru dała dużo do życzenia..
W tym tygodniu w poniedziałek trzasnęło mi coś w łokciu, byłem na sorze i lekarz stwierdził, że zerwanie ścięgna. Ale ręką mogę ruszać, nic mięsień nie podszedł no i mogłem się utrzymać w teście siły, więc wysłał mnie na usg. Na USG trzy babki się głowiły, bo nie było widać kikutów ale dziura jest. Doszły do wniosku, że naderwanie w 2/3 czyli 12 mm. Ale na koniec dodały, że się na tym nie znają?? Dostałem skierowanie na zabieg i w poniedziałek się będę na takowy umawiał. A moje pytanie jest takie czy warto to robić zabiegiem czy np. Wrzucić bpc, tb i hormon wzrostu może jakaś deke i kolagen rybi i wyleczyć a potem rehab? Myślicie, że jest mi potrzebny zabieg? Bo opinia lekarzy z soru dała dużo do życzenia..
Krzysztof Piekarz