No właśnie, każdy jest ciekawy i na tym to polega żeby było ciekawie. I dlaczego miałby nie zajmowac miejsc w czołówce? Przecież w historii BB było wiele przypadków gdzie mniejszy zamiatał większymi. To jest ciekawe, to jest Open i to jest szansa na ponowne zainteresowanie kulturystyka. Największa popularność kulturystyki przypadał na lata 80, szczególnie 90 i pocztek 00 gdzie nie było żadnego podziału na kategorie. To byla złota era, gdzie Benazziza pokonał Yatesa, jego największą bronią - plecami , gdzie Ray był później realnym zagrożeniem dla Doriana, także kiedy Lee Priest pozował na Ironman, wszyscy wstawali z miejsc podziwiając jego niesamowite ramiona, jedne z najlepszych w historii - to jest pro BB, nie jakieś sztuczne kategorie, różnorodność sylwetkę obok siebie. Nawet gdyby taki Clarida nie wygrywał, niech stanie obok Big Ramiego i pokaże co to efekt 3D, i plastyka mięśni, niech Bumstead stanie obok Hadiego czy Walkera i czy faktycznie ma tak twarde mięśnie, a oni jak wyglądają na jego tle z proporcjami. Niech staną ci wszyscy mistrzowie obok siebie i wtedy będziemy mieli co komentować , krytykować, chwalić. A jak na razie widzimie w większości w Open brak formy , pokraki, bezkształtne masy.
3
wiekszosc tych bikini mysli ze to jakis konkurs pieknosci, gacie i stanik swaroskiego za killa tysi, sztuczne cyce i czesto tylek, 5kg tynku na japonie na zakonczenie te tipsy10cm + szlafrok z hasztagiem do konta insta
a tam w profilu "sportsperson" "model" i onlajn coach... dla mnie to jest poprostu obled %- ) a wypinanie sraki i lokowanie produktow gdzies tam w tle to ta przyslowiowa wisienka na torcie w calej karierze
teraz co jedna, jeden debiut i future ifbb pro albo #roadtopro...