Otóż udałem się dziś lekarza poprosić o skierowanie na podstawowe badania morfologii i ku mojemu zdziwieniu lekarz odmówił mi kiedy na jego pytanie po co chce zrobić te badania odpowiedziałem, że jestem na ketozie i chciałbym wiedzieć jak wyglądają moje parametry i z tego powodu, że czuje ogólne osłabienie.
Pani lekarz z szyderczym uśmieszkiem jakbym to co powiedział było śmieszne odpowiedziała, że dieta ta nie jest przez nią zalecana ( wcześniej bo na rozpoznaniu powiedziałem jej czemu na nią przeszedłem i że w wielu aspektach mi pomogła) i nie skieruje mnie na żadne badania.
Skończyło się tak, że skierowania nie dostałem, choć sama morfologia nie kosztuję dużo to inne badania są już bardziej kosztowne. Moje pytanie jest takie, co zrobić z tym fantem. Spróbować u innego lekarza ? Powiedzieć coś innego ( np. co ? ), coś co spowoduje, że lekarz da mi skierowanie na więcej niż morfologię
Jakie są doświadczenia innych ketogeników jeśli chodzi o badania ?
PS. Placówka ma kontrakt z NFZ, a mimo to skierowania nie dostałem
Pani lekarz z szyderczym uśmieszkiem jakbym to co powiedział było śmieszne odpowiedziała, że dieta ta nie jest przez nią zalecana ( wcześniej bo na rozpoznaniu powiedziałem jej czemu na nią przeszedłem i że w wielu aspektach mi pomogła) i nie skieruje mnie na żadne badania.
Skończyło się tak, że skierowania nie dostałem, choć sama morfologia nie kosztuję dużo to inne badania są już bardziej kosztowne. Moje pytanie jest takie, co zrobić z tym fantem. Spróbować u innego lekarza ? Powiedzieć coś innego ( np. co ? ), coś co spowoduje, że lekarz da mi skierowanie na więcej niż morfologię
Jakie są doświadczenia innych ketogeników jeśli chodzi o badania ?
PS. Placówka ma kontrakt z NFZ, a mimo to skierowania nie dostałem
Krzysztof Piekarz
