Witam, mam pytanie. Często mówi się że liczy się ogólny bilans tygodniowy, a nie dzienny. I teraz mam pytanie jak to jest np. w przypadku redukcji gdzie chciałbym sobie poobcinać troche kalorii od poniedziałku do piątku, a zwiększyc na sobotę i niedzielę tak że bilans kaloryczny z całęgo tygodnia będzie mi się zgadzał. Pytanie czy nie będzie to miało jakiś skutków typu zwolnienie metabolizmu albo po prostu nie przyniesie rezultatu . Chodzi po prostu o to że w tygodniu pracy trzymam diete na lajcie, ale sobote i niedziele spotykam się z bobem marleyem i musze wtedy trochę więcej podjeść 

Krzysztof Piekarz