Witam,to nic poważnego, ale może ktoś będzie na ten temat coś wiedziec, przez kilka miesięcy miałem zatoki, nawet nie wiem czy to na 100% były zatoki ale coś z tym na pewno było związane, no i kaszlałem bardzo, tak ze się dusiłem nawet, no ale to wszystko przeszło i pozostał przewlekły kaszel, nie jest on aż tak uporczywy bo w sumie to różnie kaszlę, raz mniej raz więcej ale tak na dzień to nie aż tak dużo razy, zależy, bo jak np. jestem czymś zajęty czy cos to mniej, nie wiem no od czego to zależy, w każdym razie wie ktoś coś na ten temat? minie mi to kiedyś? bo chyba lekarstw na takie coś nie ma? alergii na nic nie mam, kaszel jest suchy, nic nie odpluwam. Aha i czy jak będzie zima to czy znowu nie zachoruje na coś związane z tym kaszlem? ;/ czy da się wyleczyć taki przewlekły kaszel?
Pozdro.
Pozdro.
Krzysztof Piekarz
