Witajcie. wracam
Troszkę mnie nie było.. Prawda jest taka, że myślałam iż nie będę musiała wchodzić w te ciężary, wagi kuchenne itd..bla bla bla... ale się myliłam.
Dobra na wakacje było fajnie. Zrzuciłam trochę kilo, mięśnie brzucha były widoczne (przy spinie) a tyłek uniesiony- tylko dzięki ćwiczeniom z własnym ciężarem ciała. Jednak przy takiej intensywności liczyłam na coś więcej. No nic.. porażka, zaczynam od początku. Koniec z domowymi wygibasami. Siłka przydomowa opłacona, plan na ten miesiąc..3 razy w tygodniu mizianie się z podciąganiem, przysiadami, pompkami=oswajanie organizmu i sprzętu, tak zalecił miły pan na siłowni, ponoć zanim ustalimy jakiś plan treningowy. hm. Na razie tyle... chyba mi odwaliło, że to robię.
Pozdro, z krainy "deszczowców".

Troszkę mnie nie było.. Prawda jest taka, że myślałam iż nie będę musiała wchodzić w te ciężary, wagi kuchenne itd..bla bla bla... ale się myliłam.
Dobra na wakacje było fajnie. Zrzuciłam trochę kilo, mięśnie brzucha były widoczne (przy spinie) a tyłek uniesiony- tylko dzięki ćwiczeniom z własnym ciężarem ciała. Jednak przy takiej intensywności liczyłam na coś więcej. No nic.. porażka, zaczynam od początku. Koniec z domowymi wygibasami. Siłka przydomowa opłacona, plan na ten miesiąc..3 razy w tygodniu mizianie się z podciąganiem, przysiadami, pompkami=oswajanie organizmu i sprzętu, tak zalecił miły pan na siłowni, ponoć zanim ustalimy jakiś plan treningowy. hm. Na razie tyle... chyba mi odwaliło, że to robię.
Pozdro, z krainy "deszczowców".
