Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
0
Napisanych postów
49
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
845
Siema, 24 kwietnia podczas martwego ciągu doznałem kontuzji. Przy 3 serii w czasie podnoszenia sztangi do góry coś jakby zapiekło mnie w części lędzwiowej. Zaniepokojony odstawiłem sztangę jednak po jakimś czasie kontynuowałem trening następnych ćwiczeń. Na 2 dzień nie mogłem zrobić ani jednego brzuszka na ziemi. Dziś czyli po 12 dniach jest już dużo lepiej, mogę robić brzuszki itp jednak dalej czuje że nie jest tak jak powinno być i od kilku dni tak się utrzymuję.
Wiem że raczej specjalistów tu nie ma a nawet jakby był to dużo po opisie słownym by nie powiedział. Chce zapytać jednak czy ktoś miał podobny uraz i jak to u niego wyglądało ? Czy to może być uraz np. mięśnia, naderwane ścięgno czy coś ? Po jakim czasie powinno przejść i czy jeśli czuję się w miarę ok mogę robić np trening klatki itp ? Pleców nie robię. Pozdrawiam
Szacuny
1
Napisanych postów
103
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
246
To co nie obciąża tej części pleców nie powinno być problemem. Możesz się zawsze, zwłaszcza w newralgicznym miejscu, smarować dodatkowo dip hotem czy innym kremem rozgrzewającym z terpentyną. Jeżeli by nie przechodziło w dłuższej perspektywie no to lekarz, najlepiej sportowy.
Szacuny
0
Napisanych postów
49
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
845
Witam, odświeżam temat. Tak więc od urazu miną już ponad miesiąc. Ból jak był tak jest. W minimalnym stopniu może trochę mniejszy. Byłem u lekarza rodzinnego, dostałem skierowanie na RTG. Po zrobieniu zdjęcia wróciłem do niego po czym dał mi następne skierowanie na rehabilitacje. Tam zapisali mnie dopiero na 19 września...
Szacuny
0
Napisanych postów
49
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
845
Z moich obserwacji i z tego co czytam w internecie dochodzę do wniosku że jest to być może naderwanie / zerwanie np. mięśnia prostownika ? Byłem też u terapeuty manualnego który powiedział że pozostałe części mięśni mogę ćwiczyć. I tak np. po skończonym treningu klatki jest dużo lepiej, bólu prawie w ogole nie ma. Skłon mogę wykonać praktycznie na prostych nogach i prawie do ziemi. Przy urazie kręgosłupa jakimś mechanicznym myślę że byłoby to nie możliwe w każdym przypadku a tak jak mięśnie się rozgrzeją i rozciągną jest lepiej.
Na forach piszą aby zaprzestać jakiegokolwiek sportu który obciąża mieśnie np. pływania kraulem ponieważ wtedy prostowniki się spinają. Co wy o tym myślicie ? Ćwiczyć wszystko oprócz pleców + basen + bieganie czy lepiej zaprzestać jakiejkolwiek aktywności fizycznej do polepszenia się ? :(