Witam, niewiem czy to dobry dział, ale mysle ze tak. Sprawa jest nastepujaca, od dawna czytam SFD, chociaz musze przyznac ze pobieznie. Czytalem w googlach na ten temat, ale zadnej ciekawej odpowiedzi nie uzyskalem, wiec pomyslalem ze mozecie mi pomoc.
Mianowicie moje pytanie jest nastepuje: od jakis 2tygodni biegam. Jestem bardzo zmotywowany, aby spalic tluszczyk z brzuszka, lecz niestety rzecza ktora nie pozwala mi na pelne osiagniecie efektow, jest tytulowy bol lydek. Mianowicie gdy zaczynam bieg, pierwsze 500m jest wszystko ok, nastepnie, po tym dystansie zaczynaja mnie strasznie bolec lydki, kondycja jest, ze moglbym biec jeszcze dobre 15minut, ale bol lydek jest nie do wytrzymania. Niewiem czy jest moze jakis sposob na ten bol? Czy to normalne dla poczatkujacych biegaczy?
Prosze o pomoc, albowem chcialem sie powaznie zajac bieganiem, ale przez ten bol, ten sport mnie zniecheca do tego ;/
Pozdrawiam
Mianowicie moje pytanie jest nastepuje: od jakis 2tygodni biegam. Jestem bardzo zmotywowany, aby spalic tluszczyk z brzuszka, lecz niestety rzecza ktora nie pozwala mi na pelne osiagniecie efektow, jest tytulowy bol lydek. Mianowicie gdy zaczynam bieg, pierwsze 500m jest wszystko ok, nastepnie, po tym dystansie zaczynaja mnie strasznie bolec lydki, kondycja jest, ze moglbym biec jeszcze dobre 15minut, ale bol lydek jest nie do wytrzymania. Niewiem czy jest moze jakis sposob na ten bol? Czy to normalne dla poczatkujacych biegaczy?
Prosze o pomoc, albowem chcialem sie powaznie zajac bieganiem, ale przez ten bol, ten sport mnie zniecheca do tego ;/
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz