Hm... sprawność i gibkość też świetnie ćwiczy gimnastyka sportowa, balet... A co do walki "realnej" to najlepiej połączyć jakiś styl uderzany z "łapanym". Mówie z doświadczenia bo sam ćwiczyłem kyokushin ok. 5lat i uwazalem na poczatku ze to wystarczy. Po roku kyokushin zacząłem równolegle ćwiczyć judo i miałem też okazję nauczyć się trochę "sztuczek" opartych na technikach jujitsu (różne combatopodobne) I wtedy stwierdziłem że trenowanie tylko kyokushin ma niewielkie szanse jeśli ktoś już np. wejdzie w zwarcie. Kilka razy - po przechwycie moich "latających"

technik zadusił mnie kolega lżejszy ode mnie o 20kg... Owszem, w wielu sytuacjach na ulicy wystarczy jedno dobre kingeri, albo mae i po sprawie, ale jeśli chcesz się nauczyć naprawdę walczyć to pomyśl nad połączeniem stylu uderzanego i chwytanego. Nie trenowałem osobiście
BJJ - pare razy troche sparowałem z ludźmi którzy to ćwiczą i powiem Ci że moim zdaniem ich trening jest najbardziej kompleksowy i wszechstrony. Zresztą po informację to uderz do Pawła - on jest tutaj ekspertem od tego stylu. Ja mówie tylko moje odczucia: nie ma na BJJ jakiś ******ł, usiowania, smoków, małp itp., ale jest konkretnie i wszechstronnie. Zresztą znani mi instruktorzy z NAPRAWDĘ dobrych JS bardzo sobie cenią ten styl (BJJ) i jemu podobne, więc to o czymś świadczy. A reklamowana KravMaga jest dobra jak już umiesz walczyć - uczy cię paru fajnych sztuczek. Ale co do tego stylu to podkreślam że różnica między stylem uczonym w wojsku, a tym "komercyjno-weekendowym"

jest ogromna i nie sugeruj się reklamami, że staniesz się killerem po pół roku ćwiczeń.

Ale wybór należy do Ciebie oczywiście... Życze powodzenia.
Pozdrawiam.
Andrew
