Do autora-Lęk przed konfrontacją z kimś,nie jest niczym nienormalnym.Niektórzy odczuwają go mniej,niektórzy bardziej,tylko psychopaci się nie boją.Z lękami się nie walczy,tylko się je oswaja,bo im bardziej będziesz chciał z nimi walczyć,tym bardziej w sytuacji w której może dojść do konfrontacji,będziesz się bał i będziesz sparaliżowany strachem,nie mogąc zadziałać,a później możesz wmawiać sobie,że mogłem zrobić to,czy tamto i odczuwać z tego powodu dyskomfort psychiczny,bo wiesz ze trenujesz,a nic nie zrobiłeś.Kiedyś też tak odczuwałem na początku przygody z SW,ale teraz wychodzę z założenia,że trzeba mieć na uwadze swoje zdrowie fizyczne i cieszyć się nim,a później dopiero pamiętać o "ranach" w psychice.Po prostu jeśli nie jesteś zmuszony w danej sytuacji fizycznie do określonego zachowania i możesz odejść,to odejdź nie walcz.Postaw sobie swoje zdrowie i życie za priorytet.W buty trzeba włożyć tzw.swój honor,poczucie wartości,godność,bo on coś do mnie mówi i mnie obraża,i tym podobne głupoty.Dopóki nie ma agresji fizycznej,nie trzeba walczyć.Trochę psychologią pojadę,ale żeby zaakceptować lęk i go oswoić,trzeba go poznać i "oglądnąć" niejeden raz obiektywnie po akcji,tak jakby dotyczył kogoś innego,rozwalasz go na chłodno na czynniki pierwsze,analizujesz swoje obawy.Zadajesz sobie pytania.Co odczuwam-odczuwałem w danej sytuacji?Nazywasz ten stan.Jakie odczuwałem emocje i jak zachowywał się mój organizm w tej sytuacji?Dlaczego się boję odczuwam lęk?I sam musisz sobie odpowiedzieć na te pytania,bo nikt nie jest Tobą.Jeśli będziesz mógł sobie odpowiedzieć na te pytania uświadamiając sobie i akceptując swoje zachowanie w sytuacji potencjalnej konfrontacji,nie jako coś patologicznego,a normalnego,możesz przejść do zadania ostatniego pytania.Co mogę zrobić,żeby nie czuć się zblokowanym w takich sytuacjach? I tu dopiero inni mogą Tobie swoimi radami pomóc.
Człowiek boi się nieznanego,przyzwyczajony jest do stabilnej,spokojnej sytuacji,a tu czasem ktoś brutalnie chce wejść i zakłócić jego sferę osobistą i wolność.Czasami nawet nie musi to być strach u człowieka,a brak umiejętności przestawienia umysłu w nagłej sytuacji na poziom "fight".Jest się zaskoczonym i zblokowanym.Na treningach,wiemy czego się spodziewać,w nagłej sytuacji na tej sławnej "ulicy" może być problem,bo istnieje element zaskoczenia.Ponadto normalny człowiek może odczuwać strach,jeśli zna swoją moc,że drugiej osobie może zrobić dużą krzywdę,jak nie zapanuje nad sobą i się rozkręci za mocno.Takie obawy też można mieć,bo jeśli mamy gorszy dzień,to może nas ponieść,a później,sytuacji nie da się odkręcić.To też zależy,czy ktoś niema jakiegoś narzędzia w rękach,bo różnie z tym bywa i lepiej umieć policzyć,czy warto walczyć,czy lepiej oddać,portfel,komórkę,itp..
Co może Ci pomóc się odblokować jeśli już zaakceptujesz swój lęk? Sparingi.Poleciłbym Tobie sparingi sytuacyjne,takie jak są w
Defendu,Krav Madze i innych systemach combatowych. Tam często wchodzisz w ciemny korytarz,ciemne zaułki,salę treningową czasem z workiem na głowie,nagle ci go ściągają i musisz odnaleźć się w danej sytuacji.Najważniejsze,że nigdy do końca nie wiesz co ciebie czeka,bo nie ma schematów.Nie wiesz,czy cię zaatakuje ktoś mały czy chudy,duży czy gruby,czy będzie sam,czy będzie ich dwóch,trzech,po prostu musisz się nastawić na walkę,bez robienia żadnych planów,że coś zrobisz tak,czy tak.Najważniejsza jest reakcja i walka,bo jeśli nie zareagujesz odpowiednio szybko,to znajdziesz się na glebie i możesz dostać kilka butów (nie takie jak na ulicy,ale poczujesz),albo ktoś cię zdusi,albo założy jakąś "fajną" technikę.Tyle ode mnie.Pozdro.
Zmieniony przez - słaby 56 w dniu 2012-07-19 13:15:35