SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Przetrenowanie?

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 844

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Wiek 31 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 54
Witam.

Zwracam się z tym pytaniem tutaj, ponieważ od bardzo długiego czasu szukam rozwiązania mojego problemu u różnych lekarzy i za pomocą różnych diet/ leków i nadal nie wiem, co się dzieje, więc może ktoś miał podobnie lub może mi pomóc chociaż w jakiś sposób nakierować na dobrą drogę poszukiwań.

Otóż już drugi raz w tym roku mam ten problem, ale opiszę ostatnie zajście. We wrześniu (mniej więcej w połowie) rozpoczęłam remont mieszkania. Był to dla mnie bardzo ciężki okres: praca + po pracy kilka dobrych godzin nawalania pędzlem po ścianach, wchodzenia na krzesło/ drabinę miliony razy dziennie, zeskrobywanie resztek starych farb i tynków, generalnie robota bardzo ciężka, wyczerpująca fizycznie i psychicznie. Dodam, że mam 164 (około) i ważę/ ważyłam 44/45 kg. Generalnie dość sporo zawsze ćwiczyłam (rower, bieżnia, basen, ale głównie/ tylko aeroby). W trakcie tego całego zamieszania z remontem zaczęły puchnąc mi mięśnie (raczej z ich nadwyrężenia, ponieważ towarzyszył temu spory ból, zwiększający się z czasem w miarę dalszego zapieprzu). Puchnąć zaczęły najpierw uda i przedramiona. Ze zmęczenia nie mogłam spąc, mało jadłam (brak czasu, w okolicy tylko żabka, wiec gł. posiłek stanowiła bułka i serek wiejski lub ryba z puszki - nie było innej możliwośći). Trwało to jakieś dwa tygodnie, oczywiście w zakres obowiązków wchodziło przenoszenie cięzkich kartonów i skrzyń z ksiązkami np. Z bólu nawet płakałam. Od pażdziernika szkoła plus praca, czyli znowu brak możliwości wyspania się, zregenerowania sił i odbuwowania jakichkolwiek uszkodzeń. Obrzęk nadal obejmował głownie ręce i nogi, talia z dnia na dzień po prostu zmalała. W pewnym momencie jednak spuchło mi całe ciało, niemalże nagle. Zaczęło pis, było lekko zaczerwienione, zatrzymała mi się woda w organiźmie. Miało to miejsce ok. połowy pażdziernika. Ból zaczął postępować jakby wzdłuż zadwyrężonych mięśni i objął wszystkie grupy mięśniowe, łącznie ze stawami itd. Temp. ciała wynosiła 35 stopni, ledwo trzymałam się na nogach. Chpdzilam po lekarzach, ale wyniki morfologii - idealne, moczu również, stwierdzone zostały tylko bakterie w moczu. Miałam okropne bóle głowy (w końcu wyrwano mi ósemkę). Mam problemy hormonalne (PCOS przede wszystkim - endokrynolog nie widzi związku), miała rezonans magnetyczny głowy - jest ok. Biochemia - idealnie. Aktualnie objawy bólowe zmalały, nie miałam żadnego zapalenia, przynajmniej tak wskazywał wspólczynnik zapalny. Aktualnie bolą mnie już głownie stawy biodrowy, lędźwiowy i barkowy. Trochę bardziej prawej ręki.
Moje pytanie: Czy do tej pory mogą utrzymywać się objawy takiego przetrenowania, czy w zasadzie jest to niemożliwe? Nie wiem już, co mam robić, na szczęście mogę poruszać się już w miarę sprawnie, przynajmniej przy wykonywaniu podstawowych czynności - na rowerze jeżdzić raczej bym nie mogła. Nie piecze mnie już skora (wiem, że mam male problemyz mikrokrążeniem - zawsze zimne i sine stopy). Ale nie wiem, czy faktycznie aż do tego stopnia mogło nastąpić zużycie tkanek organizmu? Nadal mam silnie zatrzymaną wodę w organiźmie, oczywiście lekarze tego nie widzą (po prozecież jestem szczupła, więc nie mam prawa mieć problemu z jakąkoliek opuchlizną...). Mm wrażenie, jakby mój organizm rozcieńczał coś, co zalega w tych stawach - toksyny? Do tej pory? Może ktoś z Was miał coś podobnego lub potrafi odpowiedzieć na moje pytanie?
Z góry dziękuję za ewentualne odpowiedzi.
Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Wiek 31 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 54
Dodam jeszcze, że po zakończeniu remontu wybrałam się dwa razy na basen i po drugim takim wyjściu zaczęło mnie całe ciało boleć na drugi dzień rano. Opuchlizna już była, ale nie aż tak wielka. Dopiero po obudzeniu się drugiego dnia po basenie wszystko jakby "j****" za przeproszeniem, zupelnie.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 157 Napisanych postów 1971 Wiek 30 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 15862
Nie haruj tak bardzo i powinno być lepiej.Jeśli nie masz ochoty na jakieś ćwiczenia to ich nie rób.Tabletki przeciwbólowe odradzam. http://www.sfd.pl/Oszczędź_swoje_stawy-t708779.html 
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 3 Wiek 31 lat Na forum 7 lat Przeczytanych tematów 54
Dzięki za linka. Nie biorę żadnych tabsów przeciwbólowych, stawy bolą mnie głownie przy ucisku, właściwie to nawet bardziej same ścięgna, które są opuchnięte (może dlatego bolą przy ucisku. Aktualnie jedyne, co biorę to multiwitaminę do picie oraz Kolagen Activ Plus, może coś pomoże. Najgorzej jest ze ścięgnem i mięśniem po wewnętrznej stronie uda. Może ma ktoś jakieś wskazówki, co przyspieszyoby regenerację ścięgien? Dodam, że próbowałam przejść się na basen (oczywiście wśród licznych lekarzy jeden stwierdził, że mam problem z mikrokrążeniem - raczej przez przeciążenie), ból przeszedł po ok. 20 min, po 40 się nasilił i wszystko prawie wróciło ;/ zznowu skóra zaczęła trochę piec po wyjściu, ale zupełnie zimna woda pomogła akurat na to. Muszę się chyba przejść z tym do lekarza, ale mam złe doświadczenia w tym względzie. 3 razy internista, raz neurolog + badania biochemii, 3 razy endokrynolog. Wszystko super niby.
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

wzrok na lata

Następny temat

Powiększone węzły chłonne (guzek) promieniuje na biodro

Dzem