cześć
mam takie pytanie, pracuję z kobietą około 40 lat, o dosyć zgrabnej figurze która zjada z tylko tego co widziałem:
śniadanie: 2 talerze aż się z nich sypie smażonych jajek, fasoli, bekonu, kiełbasek i co tylko jeszcze może
obiad: czubaty tależ sałałatek, potem leci po przynajmniej jedną dokładkę mięsa i ziemniaków, że się z michy sypie
kolacja: jak śniadanie
w międzyczasie dojada co tylko popadnie, chlep z drzemem, słodycze itp
czy jest taka choroba która to tłumaczy? czy to wszystko się może z łąkomstwa tłumaczy?
nie mówcie mi że to szybka przemiana materii bo baba je pewnie z 9 tys kalorii dziennie, dwóch chłopów co na budowie robi tyle nie zje
mam takie pytanie, pracuję z kobietą około 40 lat, o dosyć zgrabnej figurze która zjada z tylko tego co widziałem:
śniadanie: 2 talerze aż się z nich sypie smażonych jajek, fasoli, bekonu, kiełbasek i co tylko jeszcze może
obiad: czubaty tależ sałałatek, potem leci po przynajmniej jedną dokładkę mięsa i ziemniaków, że się z michy sypie
kolacja: jak śniadanie
w międzyczasie dojada co tylko popadnie, chlep z drzemem, słodycze itp
czy jest taka choroba która to tłumaczy? czy to wszystko się może z łąkomstwa tłumaczy?
nie mówcie mi że to szybka przemiana materii bo baba je pewnie z 9 tys kalorii dziennie, dwóch chłopów co na budowie robi tyle nie zje
Krzysztof Piekarz

Zwróć uwagę czy po każdym posiłku nie leci do toalety, jak tak to na bank rzyga, to może być bulimia.