Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
180
Napisanych postów
1239
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3510
Witam co do teorii lekarza ze masz usztywniony odc ledzwiowy to jest tak ze w przypadku dyskopatii owe usztywnienie nie jet jakas patologia, czyms złym, Jest to po prostu odpowiedz organizmu, pewien mechanizm obronny przed dalszym uszkodzeniem dysku. Kręgosłup unika ten sposób bolesnego ruchu napinajac mieśnie. Jeżeli boli Cie odc ledzwiowy i jego lewa część a nie masz promieniowania i mrowienia w kończynie oznacza to ze objawy dyskopatii cofaja sie. Chyba ze nie miałeś nigdy bólu do nogi ?
Szacuny
38
Napisanych postów
1915
Wiek
54 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
11783
Jeżeli boli Cie odc ledzwiowy i jego lewa część a nie masz promieniowania i mrowienia w kończynie oznacza to ze objawy dyskopatii cofaja sie. U mnie to raczej jest promieniowanie na lewy pośladek i górną część tyłu uda. I lewa noga jest bardzo słaba w porównaniu do prawej.
Szacuny
10
Napisanych postów
252
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
16042
Zgadza się boli mnie odcinek lędziowy,ale wątpie zeby to była oznaka cofania się dyskoaptii, ponieważ boli mnie on od momoentu kontuzji na siłowni.
A co do promieniowania to nie mam takiego typowego ciągnięcia/promieniowania, które by ciagneło się od kregoslupa przez pośladek i schodziłby coraz niżej.
Mam dziwną lewą nogę, ale nie wiem jak tą dziwność nazwać, ni to promieniowanie , ni to mrownienie, ale jest dziwna , jakbym miał ciągły lekki skurcz w lewej łydce i w samej stopie tez takie coś jest( blisko dużego palca u stopy i tego zaraz obok)
Szacuny
10
Napisanych postów
252
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
16042
z ostatniej chwili:
neurochirurg(dr z bydgoszczy) jako pierwszy ( a miałem doczynienia z 4 wsumie ) zalecił operację.
z tym ze nie polegałaby ona na usunięcu dysku, lecz na stabilizacji miedzyrostkowej kregosłupa.
Kur.va. poważnie to zabrzmiało. Cała wizyta trwała niecale 10 min i nie wiele szczegółow się dowiedziałem. Tylko tyle ze to " kosmetyczny" zabieg ( akurat !) i ze kosztuje 10 tys i za stabilizują kregoslup za pomocą implantu węglowego.
I teraz ja sie pytam:
Czy terapia może mi jeszcze pomóc? ( przypomne ze dotychczas nic , anic nie pomogło) boli mnie non stop.
Chciałbym sprobowac wszystkiego zanim sie pokroję ?
ale juz sam nie wiem ,czego sprobowac.
Kręgarz? znachor?
Czy moze jakis hipnotyzer, zeby wpłynać na moją podswiadomośc, slyszałem ze bardzo ale to bardzo duzo od naszej glowy zalezy
Zmieniony przez - morenojr w dniu 2010-01-10 17:29:15
Szacuny
10
Napisanych postów
252
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
16042
No widzisz Rzezniku ja bym nie szedł, ja sie boje operacji i chce wykorzystac wszystko co jest do wykorzystania zeby uniknąc zabiegu.
Kto wie co bedzie ze mna po takiej op za 5-10 lat?
A te 10 tys to nie ejst tak drogo.
Dla przykłądu stabilizacja z implantem DIAM , to koszt około 17 tys ( tyle kosztuje taki zabieg w Konstancinie)