Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
0
Napisanych postów
28
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
225
Tak zrobię ale w służbie zdrowia nie ma chyba konkretnych fachowców .... Pani ma ok. 50 lat i chyba nic wspólnego ze sportem.
Inny ortopeda powiedział mi basen , basen i basen. Pływać i ćwiczyć.....
Czy to normalne, że jak dużo ćwiczę na tą rękę w domu, na basenie lub rehabilitacji to po kilku godzinach ta ręka jest bardziej sztywna i mniej się prostuje niż przed ćwiczeniami ????
Przykład: Przed ćwiczeniami do pełnego wyprostu brakuje np 30 stopni, podczas ćwiczeń do wyprostu brakuje 25 stopni a po 2 godzinach po ćwiczeniach do wyprostu brakuje ok. 40 stopni ????
Reka jest bardziej sztywna i mniej się prostuje ... Czy to normalne,że po intensywnym treningu ręka przez jakiś czas ( kilka godzin ) mniej się prostuje .... ???
Pozdro
Zmieniony przez - klosiol w dniu 2010-01-09 22:55:59
Szacuny
0
Napisanych postów
28
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
225
Ja chodzę na rehabilitacje na kasę chorych i tam gdzie jest wolne miejsce i termin. U nas w Chorzowie są chyba 3 poradnie rehabilitacyjne i w dwóch na najbliższy wolny termin musiałbym czekać ok. 1.5 m-ca.
Zapisałem się wiec gdzie było miejsce na teraz a w między czasie dostane następne skierowanie i będę szedł gdzie indziej. Nie będę czekał tyle czasu z ręka w domu....
Wizytę już mam umówioną w innej poradni a w miedzy czasie tu ćwiczę, basen i reszta .
Szacuny
180
Napisanych postów
1239
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3510
Jeżeli chodzi o Chorzów to polecam Centrum Synergia Pani mgr Monika Tiffert właścielka gabinetu 100% specjalista i z Twoim łokciem sobie bez problemu poradzi.
Szacuny
0
Napisanych postów
28
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
225
Wszystko fajnie i pięknie ale to jest płatna rehabilitacja .... Nie ma nic na temat umowy z NFZ .
Może na początek spróbuje sobie poradzić w normalnej rehabilitacji ....
Dziś już byłem godzinę na basenie ( pływanie + ćwiczenie i prostowanie tego łokcia ) potem godzina na saunie ( również ćwiczenia na prostowanie i zginanie tego łokcia pomieszane z masażem wodnym w zimnej i gorącej wodzie )
Może to da jakiś efekt ... tzn chyba już widzę postępy ale ręka boli po takich ćwiczeniach i to bardzo ....
Szacuny
180
Napisanych postów
1239
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3510
nic na siłe w tydzien nie spodziewaj sie szybkich efektów lepiej wolniej a bez bólu. Jedna z wielu zasad rehabilitacja nie może sprawiac bólu.
Co do płatnej rehabilitacji to lepiej wydac 2-3 razy po 50 zl mieć terapie manualna i popracować indywidualnie z fizjoterapeuta przez godzine do tego powinien dołozyc jakies zalecienia w domu i mieć efekty niż meczyc się z bólem przez kilka tygodni.
Szacuny
0
Napisanych postów
1
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
8
Miałam zwichnięty łokieć w zeszłym roku. 3tyg w longecie gipsowej, potem (przeklęty) miesiąc nic nie robienia z tym łokciem (bo byłam na praktykach w innym mieście i nie miałam możliwości rehabilitacji) poszłam do ortopedy, potem do pani dr od rehabilitacji i zaczęłam ćwiczyć tą rękę, stopniowo zwiększając czas ćwiczeń i ilość ćwiczeń oraz ich rodzaj. Zaczynałam od stanu gdzie brakowało mi 90 stopni do pełnego wyprostu tak więc było źle. Na rehabilitację chodziłam codziennie pon-pt. Oprócz ćwiczeń miałam też krioterapię i magnetronik czy coś takiego - że fale magnetyczne miały mi poluzować mięśnie w ręce :) Po 2 miesiącach był spory postęp bo brakowało mi do wyprostu ok 45 stopni. Potem przyznaję bez bicia, że kilka razy nie poszłam na ćwiczenia, bo zamiast tego (wbrew zaleceniom pani rehabilitantki) zaczęłam chodzić na treningi siatkówki. I po 2 tygodniach takiej gry w siatkę ręka rozprostowała mi się tak, że do pełnego wyprostu brakowało ok 15 stopni, co pani rehabilitantka skomentowała: 'cud!' :) no ale dalej chodziłam na rehabilitacje i dalej ćwiczyłam, aż w końcu przez ostatni miesiąc nie było widać żadnej poprawy i zakończyłam rehabilitację. Ćwiczyłam codziennie przez 4 miesiące i niestety z tego co wiem to już nigdy nie wyprostuję całkowicie ręki. Brakuje mi ok 7-8 stopni. Ale mimo tego gram w siatkówkę (w stabilizatorze), jeżdżę na snowboardzie (bo boxach), pływam na skimboardzie, a ostatnio stanęłam nawet na rękach! I szczerze mówiąc nie zauważyłam różnicy z tym jak miałam obie ręce proste :) Może (raczej niewielkie szanse) w przeciągu kilkunastu lat powoli sama mi się ta ręka rozprostuje ('sama' - od gry w siatkówkę i sporadycznych ćwiczeń) ale wolę nauczyć się żyć z taką-krzywą niż wiecznie narzekać :)
I pomyśleć że gdybym zaczęła ćwiczyć od razu po zdjęciu gipsu nie było by sprawy... Więc nie odkładajcie rehabilitacji na ostatnią chwilę i nie rezygnujcie nawet jeśli nie widać poprawy.