Wiesz QUEBLO oni walczą za zbyt dużo pieniądze by się zastanawiać czy uczciwie przegrać w nieuczciwej walce, bo taka by była gdyby dany zawodnik nie koksował absolutnie nic. Koksy przyśpieszają leczenie i o to chodzi, dużo rzadziej byśmy oglądali zawodników gdyby nie to. Publiczność i sponsorzy płacą więc żądają, to nie są tajne turnieje gdzie walczy się o honor. W PRIDE jakoś nie było kontroli i nic się złego nie działo.
Tak jeszcze zapytam z ciekawości: czy na prawdę ktoś Was sądzi, że te wszelkie komisje antydopingowe są po to by pilnować uczciwości i ducha sportowej rywalizacji? Sprowadźcie sobie świat do $. Te komisje to świetne ciepłe posadki dla ludzi ze środowiska polityki, a że mogą wydać pieniądze podatnika na testy i akcje by się pokazać jako praworządni to to czynią.
Zmieniony przez - Vospyl w dniu 2009-04-04 10:50:54
Tak jeszcze zapytam z ciekawości: czy na prawdę ktoś Was sądzi, że te wszelkie komisje antydopingowe są po to by pilnować uczciwości i ducha sportowej rywalizacji? Sprowadźcie sobie świat do $. Te komisje to świetne ciepłe posadki dla ludzi ze środowiska polityki, a że mogą wydać pieniądze podatnika na testy i akcje by się pokazać jako praworządni to to czynią.
Zmieniony przez - Vospyl w dniu 2009-04-04 10:50:54
Nie ma "nie mogę", jest tylko "nie chce mi się".
. Generalnie to brak lub słaby wizualnie efekt konsumpcji koksu to dla zawodnika z pkt. widzenia PR raczej błogosławieństwo.