Cześć, ostatnio mam problem ze snem, nie ważne czy kładę się spać o godzinie 22:00 czy o godzinie 2:00 w nocy zawsze budzę się o 4:00 albo parę min wcześniej/później i nie jestem w stanie zasnąć. Trwa to od mniej więcej tygodnia, wcześniej nie miałem takiego problemu, i niemal codziennie chodziłem spać po 2:00 w nocy i spałem spokojnie aż do rana (czasem do południa jak obowiązki pozwalały).
Problem jest w tym ze po paru godzinach nagle opadam z sił i chce mi się spać, a to nie jest pożądane na wykładach albo w pracy.
Może macie jakąś teorie co może być przyczyną i jak z tym walczyć, bo nie da się tak funkcjonować... a zwłaszcza jak niedługo dojdzie siłownia do planu dnia.
Problem jest w tym ze po paru godzinach nagle opadam z sił i chce mi się spać, a to nie jest pożądane na wykładach albo w pracy.
Może macie jakąś teorie co może być przyczyną i jak z tym walczyć, bo nie da się tak funkcjonować... a zwłaszcza jak niedługo dojdzie siłownia do planu dnia.

Krzysztof Piekarz
