Masz rację, trzeba cos poświęcić.
tylko jeżeli przez całe dorosłe życie cos poświęcam a od 20 roku życia przytyłam 17 kilo to cos jest nie tak.
Znam dużo koleżanek których waga owszem wacha się ale w zakresach 3-4 kilo i utrzymują w miarę tę samą wagę.
Ja owszem jak sie przyłożę to potrafię schudnąc 5kilo tyle że nie utrzymuję tej wagi.
Ja lubię ćwiczyć, uwielbiam sport, chodziłam na sitakę teraz wakacje.
Biegam po wsi nikt mnie nie musi zmuszać.
Okej przyznaję sie że mam słabosc do słodyczy ale to tylko tydzień przed, nie jem na codzień. Jak ty mozesz żyć bez słodyczy? Obli? Respect!
Hormony mam wporzo.
Nie mam wyjścia tylko do końca życia uważać na to co jem
I ćwiczyć przynajmniej ! trzy razy w tygodniu....
Od tego chyba zacznę.
Dzięki Obli to było wołanie o wsparcie duchowe:)
tylko jeżeli przez całe dorosłe życie cos poświęcam a od 20 roku życia przytyłam 17 kilo to cos jest nie tak.
Znam dużo koleżanek których waga owszem wacha się ale w zakresach 3-4 kilo i utrzymują w miarę tę samą wagę.
Ja owszem jak sie przyłożę to potrafię schudnąc 5kilo tyle że nie utrzymuję tej wagi.
Ja lubię ćwiczyć, uwielbiam sport, chodziłam na sitakę teraz wakacje.
Biegam po wsi nikt mnie nie musi zmuszać.
Okej przyznaję sie że mam słabosc do słodyczy ale to tylko tydzień przed, nie jem na codzień. Jak ty mozesz żyć bez słodyczy? Obli? Respect!
Hormony mam wporzo.
Nie mam wyjścia tylko do końca życia uważać na to co jem
I ćwiczyć przynajmniej ! trzy razy w tygodniu....
Od tego chyba zacznę.
Dzięki Obli to było wołanie o wsparcie duchowe:)