Około 3 tygodnie temu upadłem na zgięte kolano (na rzepkę i kość piszczelową ) po czym nie mogłem chodzić a kolano strasznie spuchło. Na drugi dzień poszedłem do lekarza który zrobił zdjęcie RTG które nic nie wykryło. Lekarz zrobił mi punkcie (150 ml) stwierdził ze to stłuczenie i włożył na 2 tygodnie w gips . Gips zdjęli mi 2 tyg później w poniedziałek i do czwartku wieczorem nie mogę zginać do końca kolana ( zginam do pewnego momentu bez bólu a potem zaczyna mnie boleć i nie mogę dalej zgiąć nogi ). Przy pełnym wyproście trochę boli mnie noga i gdy stanę na wyprostowanym kolanie odczuwam straszny ból, a gdy próbuję stanąć na ugiętym kolanie odczuwam duży ból . Czy objawy po zdjęciu gipsu mogą wskazywać uszkodzoną łękotkę lub naderwane więzadła ? Czy po prostu staw potrzebuje jakiegoś czasu żeby się ,,rozchodzić,, ?
Proszę o odpowiedzi i pozdrawiam : )
Proszę o odpowiedzi i pozdrawiam : )
Pomóżcie : )
Krzysztof Piekarz