Te obiady wyglądają tak: (wczoraj) zupa brokułowa z makaronem - ziemniaki + stek + jakaś sałatka z ogórkami, (dzisiaj) - zupa fasolowa - pierogi domowe, (jutro) kotlet schabowy + ziemniaki + surówka
I tego typu ******ły. Raz ryż raz ziemniaki raz kluski śląskie. Ale ogólnie nie jest tego tak dużo że można się napchać.
Czyli generalnie zbiór fatu i węglowodanów. Nie bardzo mam czym tego zastąpić. Troche już mnie zalało przez tą dietę. Może zintensyfikować trening? Jadę z FBW tu wszystko opisałem
www.sfd.pl/Ciężki_prosty_trening._Oceńcie-t341150.html
I tego typu ******ły. Raz ryż raz ziemniaki raz kluski śląskie. Ale ogólnie nie jest tego tak dużo że można się napchać.
Czyli generalnie zbiór fatu i węglowodanów. Nie bardzo mam czym tego zastąpić. Troche już mnie zalało przez tą dietę. Może zintensyfikować trening? Jadę z FBW tu wszystko opisałem
www.sfd.pl/Ciężki_prosty_trening._Oceńcie-t341150.html
Listen, think, solve
Death, taxes, Fedor 
<- zdecyduj się na coś !