Mariusz moze masz racje z tym ze jak byli uzbrojeni to nie znaczy ze uzyli tej broni... (moze chcieli im tylko powiedziec ze ich nie lubią)
"albo bili np obuchem siekiery po żebrach i nogach"
a nozami pewnie tez bili tylko uchwytem? jak ktos bierze na awanture takie sprzety jak noze,siekiery,sztachety to raczej nie po to zeby walic po nogach bo do tego wystarczy byle pala
"jak By Cię goniło kilku d****i z siekierami to byś się tak nie cieszył"
a kto powiedzial ze ja sie ciesze?
nie chce sie tu zastanawiac jak to moglo byc naprawde w tej sytuacji, chcialem tylko napisac jakie byly moje wrazenia po lekturze "wprostu" jeszcze gdyby to bylo jedno takie zdanie albo nawet jeden taki art. to bym pewnie wogule tego nie pisal ale to bylo kilka(chyba ze trzy) takich art. w tym jednym numerze i w kazdy z nich bylo po kilka takich zdan co mnie nokautowaly smiechem
pamietam ze (chyba w tym samym numerze) byl tez art. apropo narkotykow na dyskotekch...
przyznam sie ze swiety nie jestem i jakies tam pojecie w tym temacie wtedy tez mialem a to co przeczytalem to byla jakas parodia!
"a to że prasa potrafi naciągać i ubarwniać fakty to inna sprawa"
ubarwianie to jak napiszą ze poslanka X jechala 120km/h zamiast 90km/h i jak powiedzą ze miala promil zamiast ze miala 0,8 promila
a to co ja tam czytalem to byla jakas fantastyka
powiem ci ze w moim odczuciu w tamtym numerze "wprost" znizyl sie do poziomu "faktu"
ale moze nie ma co dluzej sie nad tym zastanawiac bo nie o tym miala tu byc rozmowa
Pozdrowki
Zmieniony przez - R_B_K w dniu 2006-07-11 08:46:53