Witam,
w zeszły poniedziałek wykonywałem ćwiczenia na górę ciała angażujące łokcie. Trochę się przeforsowałem i po treningu, przez kilka następnych dni czułem lekki ból w okolicach łokcia. W noc po dniu w którym trenowałem obudziłem się z okropnym bólem całego łokcia i powiększonym pęcherzykiem z mazią, która "naoliwia" stawy. Miałem ograniczone możliwości ruchowe i angażowanie łokcia w jakąkolwiek codzienną czynność spotykało się z bólem. Po tych kilku dniach ból ustał, zupełnie przeszedł, ale pozostał powiększony pęcherzyk z mazią i tutaj pojawia się moje pytanie. Czy jeżeli łokieć już nie boli, to mogę z powrotem powrócić do ćwiczeń fizycznych obciążających staw łokciowy czy lepiej udać się do lekarza na głębszą analizę, prześwietlenie? Podobno ten pęcherzyk zmniejsza się operacyjnie lub schodzi sam po kilku tygodniach. Kilka tygodni, to niestety długi okres przerwy i chciałbym powrócić do ćwiczeń, oczywiście na mniejszych ciężarach.
w zeszły poniedziałek wykonywałem ćwiczenia na górę ciała angażujące łokcie. Trochę się przeforsowałem i po treningu, przez kilka następnych dni czułem lekki ból w okolicach łokcia. W noc po dniu w którym trenowałem obudziłem się z okropnym bólem całego łokcia i powiększonym pęcherzykiem z mazią, która "naoliwia" stawy. Miałem ograniczone możliwości ruchowe i angażowanie łokcia w jakąkolwiek codzienną czynność spotykało się z bólem. Po tych kilku dniach ból ustał, zupełnie przeszedł, ale pozostał powiększony pęcherzyk z mazią i tutaj pojawia się moje pytanie. Czy jeżeli łokieć już nie boli, to mogę z powrotem powrócić do ćwiczeń fizycznych obciążających staw łokciowy czy lepiej udać się do lekarza na głębszą analizę, prześwietlenie? Podobno ten pęcherzyk zmniejsza się operacyjnie lub schodzi sam po kilku tygodniach. Kilka tygodni, to niestety długi okres przerwy i chciałbym powrócić do ćwiczeń, oczywiście na mniejszych ciężarach.
Krzysztof Piekarz