Zmotywowało mnie to haha,poszukałem na necie w końcu to nie był chyba jednorazowy wynalazek to pewnie chodziło o płyn z detreomecyną na bazie alkoholu robiony w aptece.Tak coś kojarzyłem,wrzuciłem w wyszukiwarkę i po chwili wyszukałem,że właśnie coś takiego jest,wydaję się z przepisu lekarza i jest robione w aptece.Teraz kwestia kto pójdzie i wypróbuje,ja niestety nie mogę
