Witam, od lipca bolalo mnie kolano mocno,nie moglem biegac, rowerem bardzo jezdzic tez nie. Dzis nie boli, czasem kujnie ale to bardziej jest dyskomfort, ktory zaznaczylem kolorem czerwonym (wyzej czuc pykanie). Pykanie odczuwalne jest wtedy,kiedy siedze i opuszczam nogie w dol (jednak nie zawsze). Kiedy stoje i pieta dotykam posladka,wtedy nie pyka. Podczas biegi czuc na srodku u dolu kolana wiekszy dyskomfort.
Jeszcze z 3 tyg temu nie moglem wchodzic po schodach bo cos tam mi terlo w kolanie.
Na poczatku bylem raz u fizjoterpeuty,kazal isc do ortopedy. Bylem prywatnie, powiedzial ze jesli mam dwudzielna rzepkie to juz tak musi byc i musze z tym zyc. Nastepnie pojechalem do ortopedy w szpitalu, chwile poogladal kolano,mowil ze cos nie tak z chrzastka, wypisal recepte na jakies tabletki z kolegenem, kazal brac je do stycznia. W styczniu pojawic sie kazal na obserwacji czy jest ok,jesli nie bedzie to artroskopia.
11 dzien na tabletkach, dyskomfort nieco oslabl, ale nie duzo.
Nie ufam jakos bardzo ortopedom,ktory stawiaja diagnoze po chwili obserwacji kolana.
Co dalej z tym fantem robic? Co to moze byc?
Mysle nad jakims ogarnietym fijoztorepeuta, na oku Rafał Pielach polecony mi.

Jeszcze z 3 tyg temu nie moglem wchodzic po schodach bo cos tam mi terlo w kolanie.
Na poczatku bylem raz u fizjoterpeuty,kazal isc do ortopedy. Bylem prywatnie, powiedzial ze jesli mam dwudzielna rzepkie to juz tak musi byc i musze z tym zyc. Nastepnie pojechalem do ortopedy w szpitalu, chwile poogladal kolano,mowil ze cos nie tak z chrzastka, wypisal recepte na jakies tabletki z kolegenem, kazal brac je do stycznia. W styczniu pojawic sie kazal na obserwacji czy jest ok,jesli nie bedzie to artroskopia.
11 dzien na tabletkach, dyskomfort nieco oslabl, ale nie duzo.
Nie ufam jakos bardzo ortopedom,ktory stawiaja diagnoze po chwili obserwacji kolana.
Co dalej z tym fantem robic? Co to moze byc?
Mysle nad jakims ogarnietym fijoztorepeuta, na oku Rafał Pielach polecony mi.

Krzysztof Piekarz