Witam ,postanowiłem się wziasc za siebie bo przez ostatnie dwa lata jadłem smieciowe zarcie,pilem dużo alkoholu i teraz mówie STOP.
Ale nie po to założyłem temat,mój problem polega na tym ,że przy jakimkolwiek cwiczeniu na brzuch czy też przy wiosłowaniu sztangą,odczuwam dość mocny ból pleców w okolicy odcinka piersiowego,oraz odcinka lęńdzwiowego.Ból daje sie we znaki także jak jestem w pozycji "skłonu" Nie wiem czy mam skoliozę czy nie,kiedy grałem jeszcze w klubie piłkarskim czyli z 5 lat temu robiłem brzuszki itp i nic mnie nie bolało.
Moje pytanie brzmi czy robić ćwiczenia na rozciagniecie tych odcinków czyli na piersiowy i ledzwiowy czy wydac 100zl isc prywatnie do lekarza i on sprawdzi co mi jest?
Nie ukrywam,ze irytuje mnie ten ból a na miesniach brzucha zalezy mi praktycznie najbardziej.
Ale nie po to założyłem temat,mój problem polega na tym ,że przy jakimkolwiek cwiczeniu na brzuch czy też przy wiosłowaniu sztangą,odczuwam dość mocny ból pleców w okolicy odcinka piersiowego,oraz odcinka lęńdzwiowego.Ból daje sie we znaki także jak jestem w pozycji "skłonu" Nie wiem czy mam skoliozę czy nie,kiedy grałem jeszcze w klubie piłkarskim czyli z 5 lat temu robiłem brzuszki itp i nic mnie nie bolało.
Moje pytanie brzmi czy robić ćwiczenia na rozciagniecie tych odcinków czyli na piersiowy i ledzwiowy czy wydac 100zl isc prywatnie do lekarza i on sprawdzi co mi jest?
Nie ukrywam,ze irytuje mnie ten ból a na miesniach brzucha zalezy mi praktycznie najbardziej.
Krzysztof Piekarz