Witam , jestem nowy na forum , chociaż często odwiedzam tą stronkę , aż w końcu pozwoliłem sobie na zrobienie konta. Posiadam ginekomastie lub lipomastie , nie wiem czym to się różni . Nie jest ona duża, jednak gdzieś tam mi w głowie ona zawadza , szczególnie , gdy trzeba zdjąć publicznie koszulkę. Słyszałem , że to samo zginie. W marcu skończę 18 lat. Ten kłopot mam już jakoś od 3 gimnazjum , nie zwracałem wtedy na siebie uwagę , zauważyłem to pod koniec 3 gimn( wiek 16 lat), nie potrafię napisać od kiedy dokładnie to mam , bo możliwe , że wcześniej , jak pisałem wcześniej , nie zwracałem na to uwagi . Jednak po 2 latach , przeszła mnie myśl , że to jednak nie zniknie samo , głównie mam takie wrażenie przez to co wyczytałem o tym z internetu , że można to usunąć jedynie skalpelem . Jednak bym tego nie chciał... i chciał bym spróbować leczyć się sam . Czy pomoże mi w tym siłownia + bieganie/ jazda na rowerze? Zakupiłem dość w okazyjnej cenie cała siłownie dosłownie i mam zamiar ćwiczyć :) Rozmawiałem ze znajomym , co ćwiczy pół roku i ma niezłe efekty , polecił mi odżywki BCAA, CARBO, Białko i kreatyna . Czy mogę je brać z tym o to ,,problemem''? Nie chce znów się faszerować chemią i nie wiem czy to jest dobre rozwiązanie , dlatego zgłaszam się z tym pytaniem do was.
Z góry bardzo dziękuję za pomoc , mam nadzieje , że wygram z tym ustrojstwem ..
Z góry bardzo dziękuję za pomoc , mam nadzieje , że wygram z tym ustrojstwem ..
Krzysztof Piekarz