Witam, doprowadzony do ostateczności postanowiłem założyć ten temat licząc na to, że ktoś już sobie poradził z takim problemem i mógłby pomóc też mnie.
Otóż mam 18 lat i od kilku lat zmagam się z bardzo tłustą cerą. Na początku miałem sam trądzik, wyleczyłem go izotekiem, ale w międzyczasie doszła tłusta cera, która teraz dokucza mi o wiele bardziej niż trądzik. Nie działają żadne spobsoby. Sam fakt, że przyjmując 40mg izoteku na dobę przez 225 dni nie zauważyłem poprawy cery w kontekście jej przetłuszczania nie wróży nic dobrego. Piłem m.in. wierzbownicę drobnokwiatową, która miała redukować androgeny niekorzystnie wpływające na cerę tłustą, a także pokrzywę, która też miała niby poprawiać stan cery. Oprócz tego miałem też tabletki z bratka, a teraz łykam też zincteral i niestety nie widzę poprawy.
Kremy na mojej cerze się w ogóle nie chcą wchłaniać. Po posmarowaniu np. physiogelem wszystko zostaje na wierzchu, mam wrażenie, że nic się nie wchłania. Cerę myłem specjalnymi żelami, które nie wysuszają i też zero efektu. Teraz próbuję stosować olejki, cera trochę mi się poprawiła, ale tylko kiedy nie jestem na słońcu. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale zauważyłem, że jak tylko wystawię się na słońce to od razu zaczynam się świecić (nie świecę się np. przy świetle sztucznego oświetlenia)
Naprawdę już nie wiem jak sobie poradzić z tą cerą. Podejrzewam hormony i spróbuję zwrócić uwagę dermatologa na ten aspekt, ale muszę jakoś doprowadzić twarz do porządku w możliwie krótkim czasie.
Otóż mam 18 lat i od kilku lat zmagam się z bardzo tłustą cerą. Na początku miałem sam trądzik, wyleczyłem go izotekiem, ale w międzyczasie doszła tłusta cera, która teraz dokucza mi o wiele bardziej niż trądzik. Nie działają żadne spobsoby. Sam fakt, że przyjmując 40mg izoteku na dobę przez 225 dni nie zauważyłem poprawy cery w kontekście jej przetłuszczania nie wróży nic dobrego. Piłem m.in. wierzbownicę drobnokwiatową, która miała redukować androgeny niekorzystnie wpływające na cerę tłustą, a także pokrzywę, która też miała niby poprawiać stan cery. Oprócz tego miałem też tabletki z bratka, a teraz łykam też zincteral i niestety nie widzę poprawy.
Kremy na mojej cerze się w ogóle nie chcą wchłaniać. Po posmarowaniu np. physiogelem wszystko zostaje na wierzchu, mam wrażenie, że nic się nie wchłania. Cerę myłem specjalnymi żelami, które nie wysuszają i też zero efektu. Teraz próbuję stosować olejki, cera trochę mi się poprawiła, ale tylko kiedy nie jestem na słońcu. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale zauważyłem, że jak tylko wystawię się na słońce to od razu zaczynam się świecić (nie świecę się np. przy świetle sztucznego oświetlenia)
Naprawdę już nie wiem jak sobie poradzić z tą cerą. Podejrzewam hormony i spróbuję zwrócić uwagę dermatologa na ten aspekt, ale muszę jakoś doprowadzić twarz do porządku w możliwie krótkim czasie.
Krzysztof Piekarz
