Witam Kolegow Forumowiczow,
Uraz kolana mialem 2 lata temu podczas gry w kosza. Lekarze nie potrafili jednoznacznie stwierdzic co sie stalo, i raczej nie obstawiali zerwania wiezadla krzyzowego przedniego, gdyz podczas badan nie stwierdzali niestabilnosci. Dopiero artroskopia wykazala ze ACL jest zerwane.
Od czasu tego urazu nie mialem absolutnie zadnych problemow z tym kolanem. Zadnego uczucia niestabilnosci, bolu itp. W tzw codziennym zyciu, nie odczuwam zadnych problemow zwiazanych z zerwanym wiezadlem. Zupelnie jakby bylo calkowicie zdrowe.
Niestety sport usunalem calkowicie z mojego zycia i zaczyna mi go brakowac. Chcialbym grac w squasha lub znowu jezdzic na nartach. Uraz przytrafil mi sie przy gre w kosza, ale nie zamirzam juz wiecej w to grac.
Moje pytanie brzmi, czy jest mozliwy powrot do sportu (glownie squash), przy uzyciu dobrej jakosci stabilizatora kolana? Czy ktos mial podobne doswiadczenie do mnie?
Mam swiadomosc, ze pewnie lepiej by bylo zrobic rekonstrukcje, pozniej rehabilitacje i dopiero. Z drugiej strony czesto slysze glosy, ze jesli to kolano w zaden sposob nie daje o sobie znac, to nie ma sensu go 'ruszac'.
Z gory dzieki za pomoc.
Uraz kolana mialem 2 lata temu podczas gry w kosza. Lekarze nie potrafili jednoznacznie stwierdzic co sie stalo, i raczej nie obstawiali zerwania wiezadla krzyzowego przedniego, gdyz podczas badan nie stwierdzali niestabilnosci. Dopiero artroskopia wykazala ze ACL jest zerwane.
Od czasu tego urazu nie mialem absolutnie zadnych problemow z tym kolanem. Zadnego uczucia niestabilnosci, bolu itp. W tzw codziennym zyciu, nie odczuwam zadnych problemow zwiazanych z zerwanym wiezadlem. Zupelnie jakby bylo calkowicie zdrowe.
Niestety sport usunalem calkowicie z mojego zycia i zaczyna mi go brakowac. Chcialbym grac w squasha lub znowu jezdzic na nartach. Uraz przytrafil mi sie przy gre w kosza, ale nie zamirzam juz wiecej w to grac.
Moje pytanie brzmi, czy jest mozliwy powrot do sportu (glownie squash), przy uzyciu dobrej jakosci stabilizatora kolana? Czy ktos mial podobne doswiadczenie do mnie?
Mam swiadomosc, ze pewnie lepiej by bylo zrobic rekonstrukcje, pozniej rehabilitacje i dopiero. Z drugiej strony czesto slysze glosy, ze jesli to kolano w zaden sposob nie daje o sobie znac, to nie ma sensu go 'ruszac'.
Z gory dzieki za pomoc.
Krzysztof Piekarz