Witam otoz ponad 3 tyg temu pod upadku nie moglem zgiac reki, przyjechala karetka zawiozla mnie do szpitala zrobili pzreswietlenie i okazalo sie ze to zwychniecie tylniego lokcia,zalozyli mi szyne gipsowa na 3 tyg. W tą niedziele zdjolem sam szyne i nie moge zgiac wgl reki ani jej wyprostowac do konca, wystaje mi jakas kosc obok lokcia obawiam sie ze mi ja zle nastawili czy wy po zwichnieciu lokcia mieliscie to samo? Bo czytam w internecie ze po takich urazach nikt nie mogl wyprostowac ja do konca ale co ze zginaniem gdzies od konta 110stopni nie moge jej zgiaca prostuje na 150stopni. W czwartek mam wizyte u ortopedy, ale co wy o tym sadzicie.
edit: zapomnialem dodac ze wczoraj dretwiala mi troche dlon i na dole przedramienia pojawily sie siniaki
pozdrawiam
Zmieniony przez - bykuhaha w dniu 2013-05-07 18:07:34
edit: zapomnialem dodac ze wczoraj dretwiala mi troche dlon i na dole przedramienia pojawily sie siniaki
pozdrawiam
Zmieniony przez - bykuhaha w dniu 2013-05-07 18:07:34
Odpal, odleć jak najdalej... ;)
www.pajacyk.pl
Krzysztof Piekarz