Witam pisze z taka sprawa.
od dawna zmagalem sie z problemami z przedramionami (jak sadzilem), rok temu pojawily sie pierwsze dolegliwosci objawy ktore zaleczylem i zagluszylem. jednak w listopadzie problem powrocil do tego stopnia ze nie moge obrocic dloni ani otwarta dlonia do sufitu (supinacja) ani w drugi sposob w obu rekach. ruch przedramienia i nadgarstka jest ograniczony i to bardzo. bylem u kilku lekarzy, przechodzilem przez akupunkture masaze ultradzwieki i nic, u drugiego lekarza postawic diagnozy nie pomogl nawet rentgen i usg, a trzeci powiedzial od razu ze to lokiec golfisty i to mi sie wydaje prawdopodobne bo czuje bol (ale tylko przy dotknieciu) w tych miejscach wskazanych przez lekarza. odczuwam dyskomfort jak opieram sie na lokciach itp. w kazdym razie generalnie czekaja mnie kolejne drogie zabiegi jakimis falami uderzeniowymi (niby najlepsza metoda na lokiec golfisty) i nie wiem czy jest sens wydawania kolejnych pieniedzy na to.
mial ktos z was taki problem kiedys? w internecie mozna na ten temat znalezc niewiele informacji. jest mozliwe ze brak supinacji itp wzial sie od tego lokcia golfisty i po serii takich zabiegow ma szanse byc ok? bo jak to bajka to szkoda kolejnych pieniedzy...
bardzo zalezy mi na czasie bo niedlugo zawody a forma jest tragiczna, poza tym takiej przerwy od silowni nie mialem od paru ladnych lat.
z gory dziekuje za odpowiedzi i rady. pozdrawiam
od dawna zmagalem sie z problemami z przedramionami (jak sadzilem), rok temu pojawily sie pierwsze dolegliwosci objawy ktore zaleczylem i zagluszylem. jednak w listopadzie problem powrocil do tego stopnia ze nie moge obrocic dloni ani otwarta dlonia do sufitu (supinacja) ani w drugi sposob w obu rekach. ruch przedramienia i nadgarstka jest ograniczony i to bardzo. bylem u kilku lekarzy, przechodzilem przez akupunkture masaze ultradzwieki i nic, u drugiego lekarza postawic diagnozy nie pomogl nawet rentgen i usg, a trzeci powiedzial od razu ze to lokiec golfisty i to mi sie wydaje prawdopodobne bo czuje bol (ale tylko przy dotknieciu) w tych miejscach wskazanych przez lekarza. odczuwam dyskomfort jak opieram sie na lokciach itp. w kazdym razie generalnie czekaja mnie kolejne drogie zabiegi jakimis falami uderzeniowymi (niby najlepsza metoda na lokiec golfisty) i nie wiem czy jest sens wydawania kolejnych pieniedzy na to.
mial ktos z was taki problem kiedys? w internecie mozna na ten temat znalezc niewiele informacji. jest mozliwe ze brak supinacji itp wzial sie od tego lokcia golfisty i po serii takich zabiegow ma szanse byc ok? bo jak to bajka to szkoda kolejnych pieniedzy...
bardzo zalezy mi na czasie bo niedlugo zawody a forma jest tragiczna, poza tym takiej przerwy od silowni nie mialem od paru ladnych lat.
z gory dziekuje za odpowiedzi i rady. pozdrawiam
Krzysztof Piekarz
