Witam. Od zeszłej soboty mam problem. Otóż kiedy robiłem nogi przy 3 serii nagle zaczął mnie napieprzać łeb z tyłu. Był to pulsujący ból, tak bolesny jakby ktoś mi rozrywał banie od środka. Nie mogłem praktycznie dokończyć treningu ponieważ w tracie odpoczynku (prawie 10 minut) ból nie ustępował. Zrobiłem jeszcze kilka serii i powiedziałem sobie że więcej nie dam rady i poszedłem do domu. Głowa bolała mnie przez resztę dnia oraz przez cały następny dzień. Dopiero 2 dni po treningu nóg (w poniedziałek) głowa przestała boleć. Ale kiedy poszedłem w poniedziałek na siłownie to już przy pierwszym ćwiczeniu ból powrócił i znowu odczuwałem dyskomfort w ćwiczeniach. Największy podczas wyciskania - równie duży co przy nogach, uniemożliwiający niemalże dalszy trening. Ból minął na drugi dzień, lecz dzisiaj znowu podczas treningu głowa zaczęła pulsować i tak boli mnie od rana. Byłem po treningu u lekarza zmierzyć ciśnienie i wyszło coś ok. 130/85 także jak dla mnie w normie ( mam nieco wyższe ciśnienie z reguły ok. 130/80). Następnie zapytałem się lekarki co to może być. Powiedziała tylko że ból potyliczny jest oznaką wysokiego ciśnienia i żebym prowadził sobie dzienniczek pomiarowy ciśnienia i mierzył rano w południe i wieczorem, powiedziała też że najlepiej jakbym mierzył właśnie w trakcie wysiłku kiedy czuję że to ciśnienie jest najwyższe, ale to niestety niemożliwe, ponieważ nie mam takiej możliwości). Powiedziała że jedyne co to mogę się zgłosić na izbę przyjęć i tyle.
Teraz pytanie do was: czy znacie może jakieś suplementy/leki bez recepty na obniżenie ciśnienia, ponieważ ból ten w niektórych ćwiczeniach jest tak silny że aż mam odruchy wymiotne i zawroty głowy. Dodam że od ponad 2 tygodni jestem na cyklu na kreatynie mono z Universala oraz brałem przedtreningówkę Animal Rage, którą na razie odstawiłem (ma w swoim składzie kofeinę, więc od dzisiaj jej nie brałem).
Pozdrawiam.
Teraz pytanie do was: czy znacie może jakieś suplementy/leki bez recepty na obniżenie ciśnienia, ponieważ ból ten w niektórych ćwiczeniach jest tak silny że aż mam odruchy wymiotne i zawroty głowy. Dodam że od ponad 2 tygodni jestem na cyklu na kreatynie mono z Universala oraz brałem przedtreningówkę Animal Rage, którą na razie odstawiłem (ma w swoim składzie kofeinę, więc od dzisiaj jej nie brałem).
Pozdrawiam.
Krzysztof Piekarz