Raczej wątpie aby Gołota wystąpił w K-1, aczkolwiek jestem bardzo ciekaw, jak dałby sobie radę. Dotychczas wszystkie jego porażki były jakieś.. dziwne :) Albo cios w jaja, albo ucieczka, ablo poddanie się w momencie w którym prowadziło się na punkty. Jedyna walka w jakiej dostał solidny wpier.. to pojedynek z Lewis'em, ale mówiło się iż Andrzej przed walką miał problemy, i wziął jakiś zastrzyk itp. Ogólnie, mimo kompromitacji z Tysonem, gościa lubię, chyba nigdy nie lubiłem bardziej innego boksera z naszego kraju. Nikt z polski nie walczył z zawodnikami z czołówki jak
Tyson, Lewis, Bowe, co więcej byli to zawodnicy bardzo znani.. Natomiast taki Michalczewski gada od 5 lat o walce z Roy'em Jones'em i nic..
Gołota w boksie raczej gwiazdą już nie będzie, raz - wiek, dwa - psychika. Sądzę, że może przystąpić do walk w K-1 głównie dlatego iż nie będzie tak wielkiego obciążenia psychicznego, w boksie, gdy usłyszał o 1 mln $ to modlił się aby rozwalić przeciwnika dla tej kaski.. Kiedy dostawał oklep od razu się poddawał.. W K-1, w każdej walce czeka go zdecydowanie mniej rund, ryzyko kontuzji jest nieco (dla niego) mniejsze a kasa mimo wszystko zawsze się zgadza. Poza tym sam kontrakt jaki by podpisał z federacją zapewne opiewałby na jakiś 1-2 mln $. Sądzę też, że uczestniczyłby w samych "super walkach" co daje także większe pieniądze, a dzięki niemu, K-1 może stać się jeszcze bardziej popularne, zwłaszcza gdy będzie osiągał wyniki (a przed telewizory przyciągnie publiczność ze wschodu i USA bo każdy chce zobaczyć jak "psychol" walnie kogoś w jaja
Hmm .. Zobaczymy.. Ale pewnie "Andrew" nie zaryzykuje..
Marian B. - Gołota za walkę z Tysonem skasował 3,5 mln $ gdyż po prostu uciekł, i nie otrzymał całej gaży.
"Easy , i got balls of steel" - Gilbert Yvel after fight with Vanderlei Silva (PrIde 11)