Złamałam sobie rękę w pracy podczas organizowania zabawy andrzejkowej dla mieszkańców (pacuję w DPS jako Instruktor terapii zajęciowej ), w godzinach nadliczbowych. Pod koniec imprezy upadłam w tańcu na rękę, i doszło do złamania. Pomimo bólu nie miałam pojęcia, że może to być złamanie,i po pokazaniu ręki kierownictwu, nie udałam się do lekarza. Na drugi dzień również przyszłam do pracy, pracowałam z bolącą reką ( bez zainteresowania tym przełożonych),po czym po godzinach pracy udałam się na SOR. Tam dowiedziałam się, że ręka jest złamana, a gdy przyniosłam zwolnienie na 4 tygodnie, powiedziano mi w pracy, że mam złożyć zeznanie po chorobie, że do wypadku doszło nie w pracy, a odszkodowanie z ZUS-u mi się nie należy, bo zostały zaniechane procedury.Jak naprawdę jest z tym odszkodowaniem, i czy w moim przypadku mi ono przysługuje?
1
Krzysztof Piekarz