pewnie ze mozesz go stosowac na twarz. A jak rozprowadzac?
Równomiernie
no nic innego nie wymyslisz.
A teraz tak sie zastanawiam bo wlasciwie to i ty Shala i ty Malutka macie racje. Bo generalnie to sa dwa rodzaje takich balsamow brązujących, bo oba te kosmetyki wlasnie maja
chyba taką samą nazwe, no nie słyszalam innej. Tylko tak: jedne sa takie ze faktycznie dzialają podobnie do samoopalacza przez to ze maja tam jakies wyciągi bodajże z orzecha? Niewazne, z czegokolwiek by nie mialy, te balsamy brązujące mogą dzialac podobnie do samoopalaczy ale o wieeeeele słabiej i wg mnie to one
nie działają wcale 
serio, mialam jakies kiedys to
ZERO efektu. czego nie mozna powiedziec o samoopalaczu bo są si

Ale sa tez drugie balsamy brązujące ktore własnie ty Malutka mialas na myśli, to jest tez to co ja mam z tego Avonu co sobie chwale, on ma bardzo ciemny kolor i od razu po aplikacji jest widoczny(oczywiście na ciele nie jest taki ciemny, ladnie wygląda) i zmywa sie po jednej kąpieli czy prysznicu, tak jakbyś sie pomalowal farbą, to chyba najbardziej dokladnie obrazuje jakby to tlumaczyc facetowi

Chociaz wlaściwie do tego drugiego kosmetyku to bardziej pasuje określenie "bronzer", cos jak to czym smarują sie kulturyści przed zawodami
