W dzisiejszych czasach nie musimy się już ograniczać do samych "weekendowych" książek o masażu. Mam tu na myśli te bardziej klasyczne jego odmiany, nie tajskie
Można spokojnie zapisać się na jakiś kurs, gdzie nauka masażu przebiega w pełni profesjonalny sposób. W Polsce wiele szkół masażu oferuje coś takiego.
Swego czasu mój znajomy skorzystał z takiego kursu (www.biostudio.pl/program.html) i dał mu on praktyczną wiedzę, której z książek by się nie nauczył. Zawsze też nauczą Cię odrobiny anatomii, czyli jak te ścięgna lecą i jak komuś nie zrobić krzywdy, nieodpowiednio się do tego zabierając. Ozcywiście, ten co podałem jest przykładowym (akurat on go wówczas skończył). Ale wybór na rynku jest dziś chyba znacznie szerszy.
Zmieniony przez - newda w dniu 2008-05-16 09:24:55
Można spokojnie zapisać się na jakiś kurs, gdzie nauka masażu przebiega w pełni profesjonalny sposób. W Polsce wiele szkół masażu oferuje coś takiego.
Swego czasu mój znajomy skorzystał z takiego kursu (www.biostudio.pl/program.html) i dał mu on praktyczną wiedzę, której z książek by się nie nauczył. Zawsze też nauczą Cię odrobiny anatomii, czyli jak te ścięgna lecą i jak komuś nie zrobić krzywdy, nieodpowiednio się do tego zabierając. Ozcywiście, ten co podałem jest przykładowym (akurat on go wówczas skończył). Ale wybór na rynku jest dziś chyba znacznie szerszy.
Zmieniony przez - newda w dniu 2008-05-16 09:24:55