Witam
Odgrzewam ten temat bo nigdzie indziej nikt tak trafnie nie opisał tego co się ze mną teraz dzieje, od tygodnia jestem w takiej sytuacji ze moje nogi dokładnie łydki po kilku minutach szybszego marszu odmawiają współpracy, dlatego moje pytanie do autora tematu co się stało dalej? Przeszło Ci? Czy to może początek jakieś choroby? Wyczytałem że to jeden z objawów stwardnienia rozsianego i teraz wkręcam sobie całą resztę objawów.
Odgrzewam ten temat bo nigdzie indziej nikt tak trafnie nie opisał tego co się ze mną teraz dzieje, od tygodnia jestem w takiej sytuacji ze moje nogi dokładnie łydki po kilku minutach szybszego marszu odmawiają współpracy, dlatego moje pytanie do autora tematu co się stało dalej? Przeszło Ci? Czy to może początek jakieś choroby? Wyczytałem że to jeden z objawów stwardnienia rozsianego i teraz wkręcam sobie całą resztę objawów.