Problem jest następujący moi drodzy, jakieś 2,5 tygodnia temu uderzyłem miesniem czworogłowym o tył skutera kiedy na niego wskakiwałem
mniejsza o to, w każdym razie efekt mniej wiecej taki sam jakbym dostał kolanem. Zabolało mocno, śladu nie ma. Juz od 2 tygodnie w sumie moge go bez problemu na maxa napiąć i nic nie czuje, jak biegam itp. nie boli jakos mocno, troche.
No ale... przy każdej probie rozciagniecia, tzn. jak probuje podkulic noge to juz od kąta w kolanie powiedzmy 30' zaczyna *****sko boleć, o ukucnięciu czy jak kto woli pełnym przysiadzie nie ma mowy bo cholernie boli.
Jak ostatnio troche go porozciagalem to przed snem czułem pulsacyjny ból w tym miesniu. Chce zacząc wreszcie trening a to by sie wydawało mały uraz a przeszkadza cholernie
Co z tym mozna zrobic ?
mniejsza o to, w każdym razie efekt mniej wiecej taki sam jakbym dostał kolanem. Zabolało mocno, śladu nie ma. Juz od 2 tygodnie w sumie moge go bez problemu na maxa napiąć i nic nie czuje, jak biegam itp. nie boli jakos mocno, troche.
No ale... przy każdej probie rozciagniecia, tzn. jak probuje podkulic noge to juz od kąta w kolanie powiedzmy 30' zaczyna *****sko boleć, o ukucnięciu czy jak kto woli pełnym przysiadzie nie ma mowy bo cholernie boli.
Jak ostatnio troche go porozciagalem to przed snem czułem pulsacyjny ból w tym miesniu. Chce zacząc wreszcie trening a to by sie wydawało mały uraz a przeszkadza cholernie
Co z tym mozna zrobic ?
Krzysztof Piekarz