Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
1
Napisanych postów
3
Na forum
5 lat
Przeczytanych tematów
17
Witajcie
Mam 28 lat, od wielu lat regularnie gram w piłkę, ćwiczę na siłowni. Jestem wysportowany.
Całą wiosnę, lato biegałem regularnie kilka razy (2-3) w tygodniu po 7 - 10 km. Do tego siłownia, piłka nożna. Skakałem też na skakance po 1-2 tys. skoków dziennie. Trenowałem w klubie piłkarskim, świetnie wyglądałem kondycyjnie, wręcz fruwałem...
Miałem okres redukcji i zrzuciłem dużo masy. W trakcie redukcji było super, zaczęło się pod koniec...
Jakoś we wrześniu coś się zmieniło. Od stycznia do sierpnia zjechałem z 84 do 66. Chciałem się "wyciąć". Najpierw w pół roku zrobiliśmy z 74 do 84, a potem redukcja...
Wychodząc na trening po jakimś kilometrze musiałem przerwać bieg, bo zaczęło mnie kłuć po prawej stronie pod żebrami. Taka dziwna kolka, coś, czego nie miałem nigdy wcześniej. Nie odpuszczało. Raz, drugi, trzeci. Straciłem wiele treningów. Frustrowałem się.
Chwytało mnie zaraz na początku biegu, czasami w trakcie, po kilometrze.
Dziwne, bo miałem to tylko przy bieganiu, a np. przy piłce nożnej mniej.
Miałem plany, by biegać zawody, ale jak w takiej sytuacji.
Próbowałem biegać naczczo, nie jeść 2-3 godz. przed bieganiem. Próbowałem różnych rozgrzewek. Nic.
Zrobiłem przerwę, leczę się na refluks, miałem gastroskopię itd. Szukam wyjścia.
Ostatnio dwa, trzy razy poszedłem na piłkę. Tam jest ok. Wybiegam półtorej godziny. Chociaż piłka to zrywy, momenty przestojów. A bieg ciągły, to jednak co innego.
Ostatnio spróbowałem skakanki, ale zaraz po 100 skokach mnie chwyciło i odpuściłem.
Mój trener personalny mówi, żebym spróbował. Wiosną i latem nie miałem takich problemów, a brakuje mi biegania. Normalnego biegu, a nie frustracji po kilometrze...
Chcę wrócić, spróbować.
Miał ktoś taki przypadek? Proszę o pomoc.
PS: Suplementuję się białkiem z Olimpu od roku (codziennie shake 70g). Teraz przy refluksie biorę też betainę HCL.
Szacuny
73
Napisanych postów
55
Wiek
5 lat
Na forum
5 lat
Przeczytanych tematów
656
Przyczyn powstawania takiej kolki wysiłkowej może być bardzo wiele. :)Na pewno musisz popracować z oddechem i ćwiczyć przeponę :)Poszukaj w necie ćwiczeń na przeponę, a w trakcie biegu skupiaj się na prawidłowym, głębokim oddechu. Widocznie podczas gry w pikę nie łapiesz aż tak szybkich i płytkich oddechów jak przy joggingu, więc kolka rzadziej występuje. :)
In this game the lesson's in your eyes to see Though things change, the future's still inside of me We must remember that tomorrow comes after the dark So you will always be in my heart, with unconditional love...
Szacuny
12166
Napisanych postów
162297
Wiek
37 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
1243499
ogolnie sama kolka pojawia sie podczas niewydolności krążeniowo-oddechowej, sam bol spowodowany jest uciekiem na narzady wewnetrzne organizmu, ktore maja za zadanie m.in. wyrzucic większą ilosc krwi na obwód, a co za tym idzie ma zwiekszyc sie mozliwosc transportowania tlenu po biegu, czyli pracujacych miesni. przyczyny moga byc różne, od błahych jak chocby kiepsa rozgrzewka, do bardziej skomplikowanych, jak nieprawidlowe parametry krwi, czy problemy z cisnieniem w naszym ciele. wiec trzeba by bylo podjac jakieskroki w kierunku diagnozy
Szacuny
8
Napisanych postów
7
Wiek
5 lat
Na forum
5 lat
Przeczytanych tematów
101
Właśnie, z tą kolką to są ogólnie duże "przeboje" hahaha :) Na pewno zwiększane i zmniejszane tempo podczas gry w piłkę nożną, czyli nieregularność wysiłku, pozytywnie wpływa na rzadkie pojawianie się kolki. :)w Twojej sytuacji pomoże ograniczenie konsumpcji przed joggingiem i rozgrzewka. :)Jeśli nie ma jakichś poważniejszych przyczyn tego stanu rzeczy, to praca z oddechem i ćwiczenia na przeponę na pewno wystarczą, by pozbyć się tego problemu. :) No nic, bezsprzecznie ćwiczenia wzmacniające mięśnie brzucha i przeponę ograniczą występowanie kolki przy joggingu. :)
"But some things will never change..." "I'm seein nuttin but my dreams comin true While I'm starin at the world through my rearview..."
Szacuny
8
Napisanych postów
7
Wiek
5 lat
Na forum
5 lat
Przeczytanych tematów
101
Mnie samej kilka razy podczas biegania zdarzyła się taka kolka- ni z tego, ni z owego :) Ale u autora tematu to jakiś głębszy problem.:)Niemniej coś mi się wydaje, że tutaj odpowiednie przygotowanie oddechowo-przeponowe zdziała cuda. :) Poszukaj autorze jakichś ćwiczeń na przeponę w sieci, bo ja się na tym nie znam. :)
"But some things will never change..." "I'm seein nuttin but my dreams comin true While I'm starin at the world through my rearview..."
Szacuny
1
Napisanych postów
3
Na forum
5 lat
Przeczytanych tematów
17
Codziennie robię takie ćwiczenia, jak:
3 serie po 20 - Martwy Robak (więc brzuch pracuje) Co dwa dni 3-4 serie plank (między minutą a dwie)
Wcześniej mocno, jak na siebie, trzy razy w tygodniu, robiłem też normalne brzuszki (zwykłe i skośne). I wtedy było okej. Problem pojawił się odkąd zaprzestałem robić te zwykłe brzuchy. Tak kojarzę.