Szacuny
2561
Napisanych postów
23357
Wiek
39 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
337410
Ja tam też nie widzę Latifiego w wadze ciężkiej i w starciu z Lewisem. Mam wrażenie, że Lewis go zgwałci Chyba, że Latifi trafi jakimś ciosem, którym zachwieje Derrickiem i jakoś go ubije z fartem.
Szacuny
2561
Napisanych postów
23357
Wiek
39 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
337410
UFC.com
Jon Jones twierdzi, że za 10 lat wciąż będzie GOAT’em
Przygotowujący się do obrony tytułu mistrz wagi półciężkiej UFC, Jon Jones mówi, że za 10 lat nadal będzie najlepszym zawodnikiem w MMA.
Jon Jones jest powszechnie uważany za najlepszego zawodnika MMA bez podziału na kategorie i prawdopodobnie najlepszego zawodnika mieszanych sztuk walki w historii. Rozmawiając z Arielem Helwanim z ESPN przed obroną tytułu na UFC 247 w walce z Dominickiem Reyesem, Jones powiedział, że wierzy w to, że jest nie tylko najlepszym zawodnikiem na świecie, ale że za 10 lat wciąż będzie najlepszy.
Jon Jones
"Głęboko w środku, wierzyłem, że będę w sytuacji, w jakiej się teraz znajduję (jako najlepszy zawodnik w MMA) i jestem podekscytowany tym, że zobaczę siebie takiego samego za 10 lat, wiesz? Wierzę, że nadal będę na szczycie w tym sporcie. Zawsze byłem bardzo mocno przekonany, że mogę być najwspanialszym zawodnikiem w historii i jestem wystarczająco pewny, że przez lata wiary w to i ciężkiej pracy jesteśmy tutaj."
Biorąc pod uwagę fakt, że Jones ma teraz 32 lata i to, że zapowiada, że w wieku 42 lat nadal będzie najlepszym zawodnikiem w tej dyscyplinie, wydaje się to bardzo śmiałym i mocno optymistycznym twierdzeniem. Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę to, jak wiele nowych talentów pojawia się w tej dyscyplinie każdego roku. Z drugiej strony Jones jest naprawdę kimś wyjątkowym. W 2010 roku był najbardziej dominującym zawodnikiem dekady, a w przyszły weekend w Houston w Teksasie mógłby rozpocząć lata 2020 z hukiem i wielkim zwycięstwem w walce z Reyesem.
Fakt, że Jones już od tylu lat utrzymuje się tak wysoko w rankingach jest niesamowity, a jeśli ma nadal wygrywać i utrzymać się na szczycie tej gry przez kolejne lata, trudno byłoby odmówić mu tytułu GOAT w MMA, gdyby jeszcze go tam nie było.
Szacuny
2561
Napisanych postów
23357
Wiek
39 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
337410
Gary A. Vasquez, USA TODAY Sports / Esther Lin, MMA Fighting
Jon Jones twierdzi, że pokonałby Stipe Miocica od razu w swoim debiucie w wadze ciężkiej
Jon Jones jest przekonany, że pokonałby Stipe Miocica, gdyby mieli walczyć i nie musiałby się jakoś specjalnie przygotowywać pod ten pojedynek.
Jon Jones będzie bronił tytułu wagi półciężkiej w walce wieczoru gali UFC 247 w nadchodzący weekend mierząc się z niepokonanym Dominickiem Reyesem. Jeśli "Bones" wygra, wielu fanów ma nadzieję, że w końcu przejdzie do wagi ciężkiej o czym mówi już od bardzo dawna, ale nie rwie się do zmiany kategorii. Wygląda jednak na to, że Jones jest otwarty na ten ruch, aby stanąć do pojedynku z aktualnym mistrzem wagi ciężkiej Stipe Miocicem.
Oto, co Jones miał do powiedzenia na ten temat w rozmowie z Arielem Helwani z ESPN:
Jon Jones
"Czuję, że naprawdę chcę walczyć ze Stipe Miocicem. Czuję się jakbym mógł go pokonać."
To, dlaczego Jones uważa, że byłby w stanie zdetronizować Miocica i odebrać mu tytuł mistrza wagi ciężkiej jest proste. Wskazuje on na dwie walki z Danielem Cormierem jako dowód. Mówi również, że nie będzie potrzebował walki wprowadzającej go do dywizji ciężkiej i poprzedzającej pojedynek o pas i zamiast tego może od razu zadebiutować w starciu z Miocicem.
Jon Jones
"Czuję, że mógłbym go całkowicie pokonać, bazując tylko na jego występach z „DC”, naszych różnicach w szybkości, mojemu fight IQ, mojej wszechstronności, mojej wierze i pewności siebie. Myślę, że jestem facetem, który może go pokonać, na pewno. I chcę uderzyć, kiedy czuję się w gazie. Nie sądzę, żebym potrzebował walki na dotarcie. Jestem wystarczająco przygotowany. Jestem bardzo dobrze do tego nastawiony. Czuję się świetnie, już czuję się silny."
Chociaż Jones i jego zespół powiedzieli, że nie ma problemów z robieniem wagi półciężkiej, „Bones” jest twierdzi, że czułby się komfortowo w wadze ciężkiej. Mówi, że mógłby walczyć nawet w wadze około 230 funtów i był wciąż tak samo dobry.
Jednak zanim w ogóle będzie mógł walczyć z Miocicem, Jon Jones musi pokonać Dominika Reyesa na UFC 247.
Jon Jones
"W tej chwili liczy się Dominick Reyes. Chciałbym walczyć z Miocicem, ale i tak jestem szczęśliwy robiąc to, co robię. Odniosłem kilka zwycięstw i oni to powiedzieli: Jeśli coś nie jest zepsute, nie naprawiaj tego. Więc czy zdobędę tytuł wagi ciężkiej, czy to będzie przeciwko niemu, czy to będzie za kilka lat, po prostu nauczyłem się być w tej chwili tu i teraz, być wdzięcznym za to, gdzie jesteś teraz. A przyszłość zatroszczy się o siebie."
Szacuny
2561
Napisanych postów
23357
Wiek
39 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
337410
Dominick Reyes Instagram
Dominick Reyes wymienia dwie kluczowe słabości Jona Jonesa
Na gali UFC 247, która odbędzie się w ten weekend w Houston w Teksasie, Dominick Reyes spróbuje zrobić to, czego nie udało się dokonać wielu innym – pokonać mistrza wagi półciężkiej Jona Jonesa.
Choć Reyes wejdzie do tej walki jako duży underdog, jest pełen pewności siebie i wierzy, że Jones ma dwie kluczowe słabości, które Dominick ma zamiar ujawnić i wykorzystać w walce.
Po pierwsze i najważniejsze, Reyes uważa, że Jones ma problem z własnym ego. Po drugie, uważa, że mistrz wagi półciężkiej jest „bardzo łatwy do trafienia”.
Dominick Reyes
„Słabością Jonesa jest on sam, jego własne ego, jak również to, że jest bardzo łatwy do trafienia. Pokażę ci, jak bardzo jest łatwy do ustrzelenia. Zróbmy to. Niech wygra najlepszy.”
Dominick Reyes wejdzie do Oktagonu na UFC 247 z czystym rekordem 12-0, w tym z sześcioma wygranymi z rzędu od momentu dołączenia do UFC. Do jego najważniejszych osiągnięć w UFC należą zwycięstwa nad takimi zawodnikami jak Jared Cannonier, Ovince Saint Preux, Volkan Oezdemir, a w ostatniej walce były mistrz wagi średniej Chris Weidman.
Jon Jones (25-1, 1 NC) natomiast wejdzie do klatki mając za sobą wygrane z Thiago Santosem, Anthonym Smithem i Alexandrem Gustafssonem. Przed tymi zwycięstwami miał długie przerwy z powodu oblanego testu antydopingowego. Jones przegrał tylko raz w zawodowej karierze, ale ta porażka nastąpiła w wyniku dyskwalifikacji za nielegalny cios. W trakcie swojej znakomitej kariery pokonał takich przeciwników jak Ryan Bader, Mauricio „Shogun” Rua, Quinton „Rampage” Jackson, Lyoto Machida, Rashad Evans, Chael Sonnen, Vitor Belfort, Alexander Gustafsson, Glover Teixeira i Daniel Cormier.
Szacuny
2561
Napisanych postów
23357
Wiek
39 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
337410
ESPN
Jon Jones twierdzi, że bierze teraz większą odpowiedzialność za swoje działania
Kariera Jona Jonesa jest wspaniała pod względem sportowym, ale przeplatała się kilka razy z trudnymi okresami, które skutecznie ją wyhamowały. „Bones” twierdzi, że jest teraz bardziej odpowiedzialny.
Jon Jones jest powszechnie uważany za najlepszego zawodnika MMA w historii, posiada tytuł mistrza wagi półciężkiej i jest numerem jeden w rankingu bez podziału na kategorie. Niestety, Jones znany jest również z długiej listy problemów z którymi borykał się poza klatką, które doprowadziły do kłopotów z prawem i oraz Amerykańską Agencją Antydopingową (USADA).
Dobrą wiadomością dla fanów Jonesa jest jednak to, że twierdzi on, iż te problemy są już daleko za nim. Przy okazji obrony tytułu w walce z Dominickiem Reyesem w sobotnią noc na gali UFC 247, Jones rozmawiał z Arielem Helwani z ESPN na temat jego niespokojnej przeszłości oraz o jego nowym celu, jakim jest podjęcie większej odpowiedzialności za swoje działania.
Jon Jones
„Mam wrażenie, że burza jest już za mną. To była interesująca podróż, nauczyłem się bardzo dużo i jestem po prostu wdzięczny za to. Jestem wdzięczny, że dostałem te wszystkie lekcje z których mogłem się wiele nauczyć. Jestem wdzięczny za to, że Bóg pozwolił mi przejść przez to wszystko i po prostu sprawił, że jeszcze bardziej dzięki temu dojrzałem. Myślę, że moje najlepsze dni są zdecydowanie jeszcze przede mną. Czuję się, jakbym właśnie znalazł się w miłym miejscu w którym wiem, co to znaczy być ojcem i profesjonalnym sportowcem oraz osobą, która jest bardzo odpowiedzialna. Jestem tym podekscytowany i czuję się jakbym wchodził do tej studni.
Po prostu czuję się, jakbym był w miejscu, w którym odrzucam wiele wspaniałości. I wierzę, że ten talent i moment w którym trafia ci się taka okazja, to straszna rzecz do stracenia. Czuję, że teraz biorę więcej odpowiedzialności za moje działania, za moje emocje, za moje zachowania i tym podobne rzeczy. Myślę, że to jest główna różnica, po prostu więcej odpowiedzialności.”