Witam mam problem praktycznie od urodzenia odkąd robię coś na stojąco czyli: Biegam, jadę rowerem w pozycji stojącej lub szybko chodzę na dalekie odległości to zaczyna boleć mnie prawa nerka i tylko ona, i potrafi boleć tak przez następne godziny. Przy ćwiczeniach workout, siłownia lub skakanka nie mam tego problemu, dodam że biegam po ponad 10km. Ból można porównać do tego jak by ktoś ściskał ją i puszczał, leki przeciwbólowe raczej nigdy nie pomagały a jak już to w minimalnym stopniu.
Wiecie co to może być? Spotkaliście się z czymś podobnym lub ma cię coś podobnego? Jako że mam to od urodzenia to raczej nie jest choroba czy rak czy cokolwiek groźnego. A jak ktoś się z tym spotkał lub ma z tym problem to wiesz może co może pomóc?
UPDATE:
Zrobiłem badania w ten czwartek i piątek. USG nie wykazało zupełnie nic, w badaniach moczu nic niepokojącego, jedynie lekko zwiększone bakterie w moczu ale to podobno normalne i nie ma związku z tym co mam. Lekarz nie wie co mi jest, jedynie stwierdził ze może to być wina kości lub mięśnia jakiegoś który nadwyrężyłem podczas ćwiczeń, ale to raczej mało prawdopodobne bo mam tak od małego nawet kiedy jeszcze nie ćwiczyłem. Więc może wy ma cię jakieś pomysły? Że tak powiem w naszej medycynie nic nowego, jestem zdrowy ale ból jest prawdziwy więc jedyne czym mi pomogli to lekami przeciwbólowymi na receptę o nazwie Dorote, które nie pomagają tak jak inne leki przeciwbólowe... Dodam jeszcze że gdy biegam w kamizelce obciążeniowej 10kg która naciska mocno na nerki od tyłu to ten ból nie występuje lub występuje bardzo rzadko i jest bardzo słaby.
Zmieniony przez - HeraldRejn w dniu 2018-09-02 11:38:06
Wiecie co to może być? Spotkaliście się z czymś podobnym lub ma cię coś podobnego? Jako że mam to od urodzenia to raczej nie jest choroba czy rak czy cokolwiek groźnego. A jak ktoś się z tym spotkał lub ma z tym problem to wiesz może co może pomóc?
UPDATE:
Zrobiłem badania w ten czwartek i piątek. USG nie wykazało zupełnie nic, w badaniach moczu nic niepokojącego, jedynie lekko zwiększone bakterie w moczu ale to podobno normalne i nie ma związku z tym co mam. Lekarz nie wie co mi jest, jedynie stwierdził ze może to być wina kości lub mięśnia jakiegoś który nadwyrężyłem podczas ćwiczeń, ale to raczej mało prawdopodobne bo mam tak od małego nawet kiedy jeszcze nie ćwiczyłem. Więc może wy ma cię jakieś pomysły? Że tak powiem w naszej medycynie nic nowego, jestem zdrowy ale ból jest prawdziwy więc jedyne czym mi pomogli to lekami przeciwbólowymi na receptę o nazwie Dorote, które nie pomagają tak jak inne leki przeciwbólowe... Dodam jeszcze że gdy biegam w kamizelce obciążeniowej 10kg która naciska mocno na nerki od tyłu to ten ból nie występuje lub występuje bardzo rzadko i jest bardzo słaby.
Zmieniony przez - HeraldRejn w dniu 2018-09-02 11:38:06
Krzysztof Piekarz

