Witajcie, nieco przypadkiem odkryłem sposób, który redukuje u mnie dyskomfort w odcinku lędźwiowym.
Trenuję na siłowni od ponad roku, skupiam się na podstawach typu przysiad, MC, overhead press, wiosłowanie, czyli ćwiczeniach, które powodują często ból w lędźwiach. U mnie jest to w mniejszym stopniu ból, co dyskomfort spowodowany obrzmieniem prostowników, być może wynika to ze złej techniki (choć zwracam na to dużą uwagę) lub jest to dodaktowo spotęgowane poziomo ustawioną kością krzyżową i przodopochyleniem miednicy nad czym też pracuję. Ale odkryłem prosty patent, który sprawia, że w czasie ćwiczeń lędźwia w dużo mniejszym stopniu się napinają. Podejrzałem na zajęciach jogi, jak instruktorka osobie z bólem dolnych pleców zaleciła założenie paska na biodra, poniżej pasa. Przepasałem się więc ściślę na treningu i ćwiczyło się o niebo lepiej. Czasami już przy seriach rozgrzewkowych w przysiadzie czułem, że prostowniki pracują nieproporcjonalnie dużo. A teraz ulga zarówno w czasie ćwiczeń, jak i po!
Tyle praktyki. Co do teorii moje przypuszczenie jest takie, że mam słabe mięśnie dna miednicy lub zbytni luz w biodrach, dlatego trzymanie tego wszystkiego w kupie sprawia, że kręgosłup jest odciążony. Szukałem co nieco więcej na ten temat także w anglojęzycznym internecie, ale kompletnie bez rezulatatów. Chętnie poczytam Wasze opinie.
Trenuję na siłowni od ponad roku, skupiam się na podstawach typu przysiad, MC, overhead press, wiosłowanie, czyli ćwiczeniach, które powodują często ból w lędźwiach. U mnie jest to w mniejszym stopniu ból, co dyskomfort spowodowany obrzmieniem prostowników, być może wynika to ze złej techniki (choć zwracam na to dużą uwagę) lub jest to dodaktowo spotęgowane poziomo ustawioną kością krzyżową i przodopochyleniem miednicy nad czym też pracuję. Ale odkryłem prosty patent, który sprawia, że w czasie ćwiczeń lędźwia w dużo mniejszym stopniu się napinają. Podejrzałem na zajęciach jogi, jak instruktorka osobie z bólem dolnych pleców zaleciła założenie paska na biodra, poniżej pasa. Przepasałem się więc ściślę na treningu i ćwiczyło się o niebo lepiej. Czasami już przy seriach rozgrzewkowych w przysiadzie czułem, że prostowniki pracują nieproporcjonalnie dużo. A teraz ulga zarówno w czasie ćwiczeń, jak i po!
Tyle praktyki. Co do teorii moje przypuszczenie jest takie, że mam słabe mięśnie dna miednicy lub zbytni luz w biodrach, dlatego trzymanie tego wszystkiego w kupie sprawia, że kręgosłup jest odciążony. Szukałem co nieco więcej na ten temat także w anglojęzycznym internecie, ale kompletnie bez rezulatatów. Chętnie poczytam Wasze opinie.
Krzysztof Piekarz
