Witam.
Od około tygodnia mam dziwny ucisk pod prawą łopatka. Jakby ktoś mnie ciągle za nią trzymał albo wkręcał tam śrubkę. Ogólnie zaczęło się to jakoś w tym okresie ale rok wstecz, było kilka dni, tylko wieczorami i zniknęło, odezwało się właśnie teraz, z początku też tylko wieczorami a teraz już praktycznie od rana do wieczora. Nie jest to ból a dyskomfort, bardzo nieprzyjemny, sam nie wiem dokładnie jak go określić, chyba mogę to porównać do tego, że mam tam jakaś kulkę, która zabiera miejsce i powoduje ucisk, jednak nic nie "wymacałem". Próbują mi to rozmasować, nacierają kremami na bóle, biorę Mydocalm, a dziś nałożyłem plaster rozgrzewający, jak na razie, nie pomaga.
Nie mam pojęcia co to może być, może jakiś nerwoból albo skrzywienie kręgosłupa?
Od około tygodnia mam dziwny ucisk pod prawą łopatka. Jakby ktoś mnie ciągle za nią trzymał albo wkręcał tam śrubkę. Ogólnie zaczęło się to jakoś w tym okresie ale rok wstecz, było kilka dni, tylko wieczorami i zniknęło, odezwało się właśnie teraz, z początku też tylko wieczorami a teraz już praktycznie od rana do wieczora. Nie jest to ból a dyskomfort, bardzo nieprzyjemny, sam nie wiem dokładnie jak go określić, chyba mogę to porównać do tego, że mam tam jakaś kulkę, która zabiera miejsce i powoduje ucisk, jednak nic nie "wymacałem". Próbują mi to rozmasować, nacierają kremami na bóle, biorę Mydocalm, a dziś nałożyłem plaster rozgrzewający, jak na razie, nie pomaga.
Nie mam pojęcia co to może być, może jakiś nerwoból albo skrzywienie kręgosłupa?
Krzysztof Piekarz