We wrześni zeszłego roku skręciłem kolano. Miałem punkcje stawu 10 dni w gipsie, potem 2 rehabilitacje, po 6 miesiącach dostałem zaświadczenie o zdolności do pracy od lekarza, czułem się na siłach, mogłem biegać grać w piłkę, robić wszystko, w między czasie miałem rezonans magnetyczny, który jak się okazuje nie wykrył w ogóle ACL, czy to możliwe, że miesiąc czasu dawał na pełnych obrotach bez wiązadła? Niestety wczoraj grając w piłkę skręciłem kolano po raz drugi, tym razem nie miałem punkcji, nie miałem gipsu, rtg w żadnym przypadku nie wykazało żadnych zmian. Lekarze twierdzili, że to tylko skręcenie a więzadła są w porządku. Jednak rezonans mówi co innego.
Patologicznej ilości płynu w odrąbie jamy stawu kolanowego nie stwierdzono.
ACL nieidentyfikowalne, najpewniej zerwane.
PCL o zachowanej ciągłości, niepogrubiałe i prawidłowym sygnale.
Więzadła poboczne: strzałkowe i piszczelowe oraz pasmo biodrowo-piszczelowe o zachowanej ciągłości, niepogrubiałe i prawidłowym sygnale.
Więzadło: m.czerwonogłowego uda, rzepki oraz m.podkolanowego o prawidłowym sygnale, bez zmian patologicznych.
Pogrubienie oraz podwyższony sygnał okolicy korzenia rogu tylnego łąkotki bocznej - sugestie naderwanie.
Niewielkie, horyzontalne pęknięcie rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej bez komunikacji z powierzchnią stawową.
Powierzchnia stawowa gładka, chrząstki stawowe bez zmian ubytkowych.
Niewielkie ognisko obrzęku szpiku w obrębie kłykcia przyśrodkowego kości udowej bardziej od strony przyśrodkowej.
W dole podkolanowym zmian patologicznych nie uwidoczniono.
Możliwe jest, że rezonans nie wykrył ACL a one jest, bo nawet na opisie nie ma 100% pewności, że jest zerwane bo pisze " najpewniej zerwane" a nie, że zerwane :) Bo mi to nie pasuje, że przez ponad miesiąc mogłem żyć na 100% i nic mnie nie bolało.
Na operacje nie mam zamiaru się zgadzać, jedno, że w Polsce podobno nie ma nawet odpowiedniego sprzętu do takiej operacji, po drugie Szwedzi w ogóle nie operują ACL, ostatnio opublikowali badania w których po roku lepsze efekty mieli Ci bez rekonstrukcji, ja wolałbym budować mięsień czarnogłowy na tyle ile się da, a operacje to już w ostatecznej ostateczności :)
Patologicznej ilości płynu w odrąbie jamy stawu kolanowego nie stwierdzono.
ACL nieidentyfikowalne, najpewniej zerwane.
PCL o zachowanej ciągłości, niepogrubiałe i prawidłowym sygnale.
Więzadła poboczne: strzałkowe i piszczelowe oraz pasmo biodrowo-piszczelowe o zachowanej ciągłości, niepogrubiałe i prawidłowym sygnale.
Więzadło: m.czerwonogłowego uda, rzepki oraz m.podkolanowego o prawidłowym sygnale, bez zmian patologicznych.
Pogrubienie oraz podwyższony sygnał okolicy korzenia rogu tylnego łąkotki bocznej - sugestie naderwanie.
Niewielkie, horyzontalne pęknięcie rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej bez komunikacji z powierzchnią stawową.
Powierzchnia stawowa gładka, chrząstki stawowe bez zmian ubytkowych.
Niewielkie ognisko obrzęku szpiku w obrębie kłykcia przyśrodkowego kości udowej bardziej od strony przyśrodkowej.
W dole podkolanowym zmian patologicznych nie uwidoczniono.
Możliwe jest, że rezonans nie wykrył ACL a one jest, bo nawet na opisie nie ma 100% pewności, że jest zerwane bo pisze " najpewniej zerwane" a nie, że zerwane :) Bo mi to nie pasuje, że przez ponad miesiąc mogłem żyć na 100% i nic mnie nie bolało.
Na operacje nie mam zamiaru się zgadzać, jedno, że w Polsce podobno nie ma nawet odpowiedniego sprzętu do takiej operacji, po drugie Szwedzi w ogóle nie operują ACL, ostatnio opublikowali badania w których po roku lepsze efekty mieli Ci bez rekonstrukcji, ja wolałbym budować mięsień czarnogłowy na tyle ile się da, a operacje to już w ostatecznej ostateczności :)
Krzysztof Piekarz