Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
1
Napisanych postów
378
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
4554
Wiatry szalejące, wichry i trąby powietrzne. Od kiedy jestem na diecie (masa) strasznie gazuję. Nie dość, że rozkłada mnie aromat na łopatki i a utrzymuje się dłużej niż perfumy Hugo Bossa, to jeszcze sieje zniszczenie co pięć minut. Jeszcze trochę a śmiało mogę pertraktować z Gazopromem o umowę na zaopatrywanie w gaz państw Bliskiego Wschodu. Ewentualnie będę stanowił sporą konkurencję dla polskich łupków.
To normalne? Jak sobie z tym poradzić?
Szacuny
136
Napisanych postów
4193
Wiek
39 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
44226
pierdzenie jest fajne, musisz dorobić sobie ideologie i to polubić. W przyrodzie nic nie ginie, więc jak najesz się dużo białka to gazy powstaną i ich nie powstrzymasz
Szacuny
1
Napisanych postów
378
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
4554
Na razie potrafię wypierdzieć Sonatę Księżycową, powoli ogarniam Jezioro Łabędzie i W grocie Króla Gór, ale to już wyższa szkoła pierdzenia. Jakieś wskazówki? Mam problem z wysokimi tonami, niskie, basowe - w tych jestem istnym maestro.
Szacuny
1
Napisanych postów
378
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
4554
Nie działa, ale mam lepszy patent - krzyżujesz nogi w kostce, ściskając je do siebie - krótki, wysoki ton, tylko jajka gniecie ta noga przy nodze, ale MUSI BOLEĆ BO INACZEJ NIE MA EFEKTÓW.