Cześć, jestem dojść młody. Mam zerwane wiązadło krzyżowe ACL.
Lekarz mówi że przeszczep z uda, po jakimś czasie się "zużywa" bo działa to jak guma. I po 15 latach mogę mieć znowu problemy.
Wybiłem już sobie sport z głowy (nie chce ryzykować). Tylko rower, bieganie, ew. siatkówka.
Mogę się poddać rekonstrukcji, albo tylko wzmocnić mięśnie, nie czułem aby kolano mi leciało w bok, czy uciekało (nawet przy biegu)
Poddać się rekonstrukcji, czy może lepiej tylko wzmocnić mięśnie ?
Na jak długą drogę jest wzmocnienie ? czy kolano nie "zepsuje się" szybciej bez krzyżowego ?
Lekarz mówi że przeszczep z uda, po jakimś czasie się "zużywa" bo działa to jak guma. I po 15 latach mogę mieć znowu problemy.
Wybiłem już sobie sport z głowy (nie chce ryzykować). Tylko rower, bieganie, ew. siatkówka.
Mogę się poddać rekonstrukcji, albo tylko wzmocnić mięśnie, nie czułem aby kolano mi leciało w bok, czy uciekało (nawet przy biegu)
Poddać się rekonstrukcji, czy może lepiej tylko wzmocnić mięśnie ?
Na jak długą drogę jest wzmocnienie ? czy kolano nie "zepsuje się" szybciej bez krzyżowego ?
Krzysztof Piekarz