zwirz, mimo wszystko swoim postem propagujesz, lepiej się nie chwal i siedź cicho, bo raczej nie masz wpisu tej książki w rejestrze zabytków, więc argument "wartości historycznej" nie przekona niebieskich. Ja ze swej strony mam podręczniki do historii z czasów prl, w sumie żadna wartość, ale dla znawców historii czyta się je jak scenariusz dobrego kabaretu.
Koks: siła, kiła i mogiła...
Na którym etapie jesteś?...

